Doll land

Wpis

piątek, 23 września 2011

Sprawa dla Sherlocka Holmesa

Był rok 1984 lub 85. A może nawet 86. Nie jest to pewne, bo jedyny świadek wydarzeń ma zaawansowaną sklerozę. Wiadomo tylko tyle, że była mroźna zima, a w kioskach ruchu pojawiły się znienacka dziwne, malutkie laleczki wielkości palca wskazującego o ciężkich główkach i drobnych, rachitycznych ciałkach. Kosztowały niedużo, bo materiały z których je wykonano nie należały do najdroższych. Nie miały wykwintnych opakowań, pożałowano dla nich nawet kawałeczka folii. Laleczki kisiły się po sto, dwieście, a może i więcej sztuk w koszach, kartonowych pudłach bądź innych opakowaniach. Nie były trwałe ani specjalnie urodziwe. Ale pewnemu dzieciakowi, który urodził się w 79 roku zapadły w pamięć. Tenże dzieciak, będący dziś starą, brzydką i niespecjalnie lotną umysłowo babą szuka wśród starych zabawek swojego wspomnienia z dzieciństwa. Sęk w tym, że laleczek, za którymi wypatruje oczy, nikt chyba już nie pamięta ani też nie posiada w zbiorach. A może jednak? Portret pamięciowy poszukiwanych wygląda – o tak:

poszukiwany - poszukiwana

Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie?

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
stary_zgred1
Czas publikacji:
piątek, 23 września 2011 12:49

Polecane wpisy

  • Po łebkach

    Zimno! Podczas porannych dojazdów do pracy okrutnie marznie mi nos. Chciałabym, żeby choć na chwilę wróciło lato. Tymczasem, w chłodnej, jesiennej atmosferze, p

  • Czarno to widzę!

    I znów muszę zacząć od rzeczy mało chwalebnej, czyli brzydkiego uczucia zazdrości i niezaspokojonej żądzy, które lubią robić mi zamęt w głowie. Wszystkiemu wini

  • Upadek

    Bójta się, bo będzie staroć! Już uraczyłam nim ludzi na grupach facebookowych i jeszcze mi mało, więc glebnę go jeszcze i tu. Takie na mnie zrobił wrażenie! Co

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość dollbby napisał(a) z *.cn.net.pl komentarz datowany na 2011/09/23 13:48:39:

    hmm chyba jestem za mlody xDD

  • Gość Milenka napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2011/09/24 12:20:32:

    A ja pamiętam te laleczki...Niestety, już od dawna nigdzie ich nie widziałam. Miały chudziutkie rączki i nóżkii, ciałko było nieproporcjonalnie małe w stosunku do głowy.

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/24 18:05:20:

    Niestety, w pamięci nie zachowała mi się ich nazwa. Nie widuję ich na serwisach aukcyjnych ani na stronach poświęconych starym zabawkom. Ślad po nich zaginął :(

  • shi4 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/24 18:38:01:

    Ja chyba też pierwsze slyszę o nich, chociaż chodziłam do przedszkola w tamtym czasie i na lalki byłam łasa (jak do tej pory). Ale też mam parę takich zabawek z dzieciństwa, które bym z chęcia odkupiła, ale nie mogę ich znaleźć, a tym bardziej, gdy pamiętam je jak przez mgłę...

  • lizeek napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/31 14:46:49:

    A ja wiem :)
    Nazywały się Minni(e) Fleur - serio, serio i były z Hong Kong'u.
    Moja miała błękitną kiecuszkę i białe włoski. Pamiętam także egzemplarze w kieckach żółtych i z brązowymi włoskami. Lalcie były krótsze od kciuka i moja Flercia umarła zaledwie dwa lata temu:(((
    Acha- pudełeczka były błękitne z szybką w środku i wyglądały jak najprawdziwsza, lalczyna trumienka.
    Mówcie mi SzerlokKrólikHolms

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/31 18:04:54:

    Alleluuuuja!
    Niniejszym oświadczam wszem i wobec, że kocham cię Króliku, miłością czystą, wierną i namiętną, boś ty jest baba mądra, piękna i cnotami wszelkimi obdarzona :D
    O rety, ale cudny wieczór. Nowo zdobyta wiedza mnie niesie.
    Dziękuję! Bardzo. BARDZO!

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com