Doll land

Wpis

sobota, 20 grudnia 2014

Klonowy detektyw - część 1

Jak zawsze przed świętami Bożego Narodzenia w sklepach pojawia się cała masa lalek-kloników, które z utęsknieniem czekają na to, że ktoś je kupi jako prezent pod choinkę. Stoją sobie te biedaczyny smutne, na najniższych półkach i mało kto zwraca na nie uwagę, bo większość z nich to zabawki kiepskie jakościowo i tak brzydkie, że aż przykro patrzeć. Jako wielbiciel kloników nie mogłam sobie oczywiście odpuścić przyjemności sprawdzenia co zalega na sklepowych półkach w mieście, gdzie mieszkam. Wyniki "badania" zobaczycie poniżej :)


Christmas is near and shopping malls and toy stores have already started to attack their customers with dolls, that usually do not attract anyone's attention. The shelves bend under the weight of hundreds of sad, ugly and cheap clones that dream of being bought and given to children. Some of them will be lucky to find their owners, some will not. Today, during shopping, I invited a few of such clones to my cart in order to take a closer peek at them. Let's see if any of them stands a chance of being bought. :) 


1. Bida z nędzą. Zrobiona z cieniutkiego plastiku, zupełnie niezginalna, w brzydkiej sukience o dziwnych kolorach. Co do stanu fryzury, to przypuszczam, że dałabym radę policzyć jej włosy w ciągu jednego wieczoru. Uśmiecha się promiennie i ma na ustach szminkę w eleganckim kolorze, ale czy to wystarczy by kogoś skusić? Mnie na pewno nie! Widziałam już wiele bardzo podobnych lalek, sprzedawanych w sklepach "za złotówkę". Były równie paskudne co ona i kupowali je chyba tylko desperaci. Te laleczki są w środku puste jak wydmuszki, albo baloniki. Kupując je nabywa się powietrze zamknięte w brzydkim plastiku. Ja tam zdecydowanie wolę baloniki. 


1. We will start with something truly horrible. The doll that you will see in a moment can be crowned as one of the ugliest clones ever produced. She is made of thin plastic, empty inside, unbendable and dressed in something that could easily be described as rags. She tries to cover all her flaws with a lovely smile, but is it really enough to tempt any customers? I strongly doubt it. I've seen many similar dolls sold by the shops that offer low quality goods "just for a penny", but as far as I remember they've never been very popular among children. I totally understand it - nobody wants to buy toys that look like very distant and very poor cousins of Barbie. 

 

0

1

2


2. Laleczka numer dwa to klonik z wyższej półki cenowej, wykonana znacznie staranniej niż poprzedniczka, ze zginalnymi nóżkami i mogąca podobać się dzieciom. Nosi kolorowe, wesołe ubranko i ma na twarzy miły, niewymuszony uśmiech. Sęk w tym, że producent "upiększył" jej buziak niespotykanej wielkości nosiskiem. Czyżby ta lalka byłą jakąś daleką krewną Cyrano de Bergerac?  Przy TAKIM nochalu mały zezik to nic nie znaczący szczegół :P

 

2. The doll number 2 was a little bit more expensive and made of better materials. Her legs bend, her face is quite nice and I have to admit that I really like her sincere smile and colourful clothes. She would have been pretty if it hadn't been for her nose. It's big. Not monstrous, but big enough to remind me of Cyrano de Bergerac. Maybe this doll is some distant cousin of the chivalrous knight? 

 

1 

2

 

3. Choć lalki Winx wyszły już chyba na dobre z mody, to w sklepach nietrudno znaleźć ich zastępczynie. Duża głowa osadzona na chudym ciałku wcale nie musi oznaczać lalek Monster High. Lubię to!

Muszę przyznać, że byłam już o włos od kupienia tej laleczki, bo spodobały mi się jej przerysowane kształty, ale już przy kasie dokonałam bohaterskiej decyzji i wyjęłam ją z koszyka. A kilka godzin później, wieczorową porą, zmieniłam zdanie. Następnego dnia wróciłam do sklepu, wzięłam lalkę do ręki i ... stwierdziłam, że kompletnie mi się nie podoba :D

 

3. Even though Winx dolls are not very popular nowadays it's easy to find their decent knock-offs in stores. It's nice to know that big heads combined with lean bodies do not have to mean Monster High dolls. I like it!

I need to admit that I almost bought the doll No 3. Almost, because I made a heroic decision at the checkout. I took her out of my cart, told her "Good bye, sweet heart! We're not destined to be together!" and put her back on the shelf. Some hours later I was kicking myself mentally in the arse for not taking her home. On the next day I returned to the shop where I found her, took a look at her again and ... decided that yesterday's magic was gone. I was completely free from lust for her :)

 

4

 

4,1

4,2

 

Ciąg dalszy nastąpi (bo w sklepach było dużo więcej kloników) :)

To be continued (because shops offer a lot more clones these days) :)

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
stary_zgred1
Czas publikacji:
sobota, 20 grudnia 2014 16:42

Polecane wpisy

  • Get your motor runnin’, head out on the highway

    W poszukiwaniu świeżych, lalkowych okazów, zabrnęłam w okolice, gdzie wieczorami latarnie świecą tylko połową żarówki, a w ciemnych zaułkach kręcą się długowłos

  • Po łebkach

    Zimno! Podczas porannych dojazdów do pracy okrutnie marznie mi nos. Chciałabym, żeby choć na chwilę wróciło lato. Tymczasem, w chłodnej, jesiennej atmosferze, p

  • Czarno to widzę!

    I znów muszę zacząć od rzeczy mało chwalebnej, czyli brzydkiego uczucia zazdrości i niezaspokojonej żądzy, które lubią robić mi zamęt w głowie. Wszystkiemu wini

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/20 17:00:11:

    ha - a mnie ta ...esca baaardzo się spodobała, bardzo -
    i pysiałek i kształt łapek - jeśli się na tę czarnulkę natkniesz,
    weź ją dla mnie, baaardzo proszę, sklepowy detektywie a
    wynagrodzę odpowiednio Twą czujność i trud :)))
    ( chyba, że kosztuje więcej niż 2 dychy)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/20 17:29:51:

    Z tego co pamiętam, koło 50 pln. Sporawo jak na niespecjalnie zginalną chudzinę. Z tego powodu nie zdecydowałam się jej wziąc. No i rzeczywiście przestałą mi się podobać. Można powiedzieć, że to była bardzo krótka miość :P

  • Gość KiciaKocia napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/20 18:26:01:

    Przejdź się do Pepco, Zgredku. Mają tam masę klonów i to całkiem znośnych z mordy.

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/20 18:31:39:

    Świetny pomysł! Tam jeszcze nie byłam :)

  • Gość KiciaKocia napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/20 18:47:36:

    I do Leclerka zajrzyj - też mają sporo klonów.

  • Gość Ania z DSH napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2014/12/20 21:08:21:

    A ta ostatnia, Violetta, to nie taki klon, bo jej producentem jest Giochi Preciosi czyli ci sami, co robią Winxy. Po prostu dali jej to samo ciało, co wróżkom :-)

  • Gość Night Owl napisał(a) z *.137-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be komentarz datowany na 2014/12/20 21:19:19:

    The last one is rather pretty! I was tempted last week to buy a fake Barbie for her outfit (jogging outfit), but decided not to get her after all, I regret it a bit :-). x

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/20 22:02:59:

    -> Kiciuś, byłam!
    -> Aniu, przyjrzałam się tej lalce uważnie i rzeczywiście, jest na licencji. Zrobiłam jej chyba krzywdę, zaliczając do klonów.
    -> Night Owl, I totally understand you. The worst thing is that the dolls that we usually decide not to buy have a tendency to quickly become unavailable, and we start to crave for them when they are no longer on the market :P

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/21 12:58:27:


    toś mnie dobiła tą ceną, oj dobiłaś... a już rozważałam całą trójeczkę
    spod znaku mangowych oblicz zaprosić - jeśli nie sfinalizuję pewnej
    pannicy - kto wie, może choć po tę czarnulkę przybiegnę :)
    a w którym sklepie wypatrzyłaś tę komiskową słodyczkę, hę?

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/21 14:19:00:

    A może to było 39 pln? Była w Realu przy Ostrobramskiej. Na pewno jeszcze tam jest bo ludzie jakoś lalek z jej serii nie rozdrapywali.

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/21 14:42:00:

    OK - 39 mniej boli niźli 50 - a to ciałko z ujmującymi łapkami
    no i przede wszytkim TA twarzyczka - zawładnęła mną totalnie -
    nawet łysą bym przygarnęła - a Ostrobramska ciut kosmicznie
    daleko - spróbuję jutro szczęścia w Carrefourze a we wtorek
    w Auchan - jeśli mi się nie uda - pożebrzę o pośrednictwo :)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/21 15:06:10:

    aaa - zerkałam na alle! a tam tylko karmelkowowłosa i to
    z ogromnym rozrzutem cenowym 39-60zł no masakra :(

  • Gość Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2014/12/21 22:13:24:

    ... a mnie podoba się ... nos numeru 2 :):)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/21 22:31:48:

    Po cichu się przyznam, że mnie też. Widzę tę lalkę w stylizacji "na wiedźmę" :P

  • Gość sinestro napisał(a) z 94.42.173.* komentarz datowany na 2014/12/22 21:37:12:

    Osobiście szaleńczo kocham wszystko, co jest klonem (mam ich więcej niż samych Barbie - takie zboczenie), ale nawet ja nie jestem w stanie przełknąć tych koszmarnych chińskich wydmuszek o patyczkowatych nóżkach, co to wyglądają na radioaktywne...

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 22:04:19:

    Zastanawiające jest to, że one wszędzie się plenią - można je dostać w każdym kiosku i na każdym bazarze. Pytanie brzmi - kto je kupuje? Nie wierzę, żeby robiło to wiele osób, bo te lalki to paskudztwo. Skąd więc takie zatrzęsienia na rynku?

  • Gość madmadzia napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2014/12/24 00:00:31:

    Hihihi ta pierwsza to dobra, stara znajoma,wyzierająca z każdej (prawie) półki sklepowej :) moje osobiste dziecko posiada taką w formie panny młodej z przyklejonym na stałe naszyjnikiem i z suknią z cienkiego plastiku imitującego materiał. Pełen odlot :)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/24 20:02:03:

    SIE nie udało - ale na otarcie łez zaklepałam sobie
    kilka MH - będziemy z Kasią Zbieraczką miały ubaw
    lalkowy w 2015roku, ha!
    a na pannicę spróbuję w innym czasie przyczaić się :)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/25 14:06:21:

    Madziu, zachowaj tę paskudę, jeśli córeczce się kiedyś znudzi. Może za kilkadziesiąt lat będzie cenna dla wspomnień?
    Inuś, mam przeczucie, że po świętach chudzina się przeceni :)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/26 09:43:13:

    oby było, jako rzecze Stary Zgred...
    moja Mama wręczyła mi bielutką kopertkę - i choć zarzekałam się,
    że nie byłam grzeczna - "ponoć Mikołaj o tym nic nie wiedział" - więc
    Mamuś przypieczętowała to słowami "to lala" - aż mnie wcięło - bo
    dotąd na każdą kukłę w mych rękach reagowała przynajmniej pełnym
    kultury dystansem, bardziej skupiając się na mych rękodziełach...
    podejrzewam w tym udział mej wspaniałej latorośli - i bez oporów
    zaklepałam SE 2 MH, rudą blajtkę i myślę jeszcze o... ale dość już!!!

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/26 11:48:20:

    O szalona! Wycałuj mamę ode mnie :) Taka mama to skarb i na rękach nosić go trzeba. No, ewentualnie sadzać na kanapie na najmiększych poduszkach :)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2014/12/26 12:21:01:

    ha, zważywszy na to, iż ponad 2 dekady musiałam się
    ukrywać z mym hobby i na jakże słuszny wiek Mamy
    (równo 80) - i ja jestem dumna z Mamy i oczywiście
    sadzam Ją na mięciutkim fotelu, zabawiam rozmową
    a ślubny zaparza całemu gronu ziółka i insze napitki 

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com