Doll land

Wpis

piątek, 06 stycznia 2017

Dwugłowy potwór, co ma w karku otwór

Jako nałogowy przeglądacz okazji na Allegro i Olx oraz łapacz przecen, oferowanych przez internetowe sklepy z zabawkami, muszę ze smutkiem stwierdzić, że w Polsce skończyła się już definitywnie moda na My Scene. Jeszcze do niedawna lalki te można było dostać dosłownie wszędzie - zarówno te pudełkowe jak i używane; obecnie ich zasoby drastycznie się skurczyły. Przeszukiwanie stron z rozszerzeniem "PL" pozwala trafić na pojedyncze egzemplarze z najpopularniejszych serii, ale o tych z "wyższej półki" można zapomnieć. Nie chcę krakać, ale wydaje mi się, że już niedługo Scenki będą kosztowną rzadkością, sprowadzaną z eBaya i innych zagranicznych serwisów.


Przestraszona perspektywą ich całkowitego zniknięcia zadecydowałam o ściągnięciu jednej z Allegro, póki jest to jeszcze możliwe. Zależało mi na egzemplarzu w idealnym stanie, żeby poczuć przez chwilę to, co czuły dzieci, dostając do swoich rąk tak kolorowe i bogato wyposażone lalki. Oczywiście Scenki już do mnie w przeszłości trafiały, ale wszystkie dotkliwie poranione w zabawach z małoletnimi i nagusieńkie, a mnie oprócz lalek zależało na pełnym i niezniszczonym stroju. 


Allegro zaproponowało dwa warianty zapudełkowanych lalek - Scenki z serii "Street art" i "Swappin' styles". Padło na tę ostatnią, z powodu osobliwości zestawu, składającego się z ciała oraz dwóch wymiennych główek i dodatkowego ubranka. Pewne znaczenie miało też to, że swappianka otrzymała karnawałowo skrzący się, a więc modny i na czasie, makijaż. Tyle brokatu, ile sypie się z jej (ich?) twarzy, nie widziałam nawet przy odpakowywaniu ozdób choinkowych!


 

1


 1

 

 

1

 

 

1

 

 

Wymienne głowy u matellowskich lalek to lubiany w firmie patent - do tej pory wypuszczono takich dziwadełek kilkanaście, w tym sporą część właśnie w serii "My Scene". Wielkogłowe dziewczęta eksperymentowały także z rosnącymi ciałami (Growing up glam), zmianą wyrazu twarzy (Fab Faces), a nawet wymiennymi twarzami (Lots of looks). Gdybym miała możliwość, to chętnie przygarnęłabym którąkolwiek laleczkę z każdego z tych wypustów. Pomysły, które za nimi stoją, są jak dotknięcie palcem szalonego boga - na poły przerażają i jednocześnie uwodzą swoją śmiałością.

 

1

 


1


1

 

 

Póki moja lalkowa zbieranina nie została jeszcze skażona obecnością pokazanych wyżej potworów*, mam czas, by nacieszyć się z dwugłowego maszkarona, którego wbrew własnym zasadom nie odczepiłam na razie od macierzystej tekturki. Muszę przyznać, że całkiem ładnie na niej wygląda, pomijając skołtunione od nowości włosy, cisnące się we wszystkie możliwe zakamarki pudełka.

 

W związku z tym, że całkowicie ominął mnie hype na Scenki, dopiero dziś odkrywam, że były to całkiem przyjemne, choć oczywiście kontrowersyjne lalki. Ich przesadzone makijaże i kuse, fikuśne stroje nie raz wywołały internetowe debaty. Nie znam innych lalek, które w czasie, gdy interesowałam się już zabawkami "na poważnie", siały równe Scenkom zgorszenie. Kontrowersyjność bezspornie przyczyniła się do ich ogromnego sukcesu, zakończonego bolesnym upadkiem i dyskontynuacją linii.

 

Dziś, kiedy wspomnienie ich świetności nieśmiało wystawia głowę z lamusa, na wielkogłowe panienki patrzy się znacznie czulej, a nawet z nutą melancholii. Jakież one miały fantazyjne stroje! Koronki, lateks, kolorowe tasiemki, jeans - wszystkie te materiały były kombinowane w setki odważnych kreacji, do których wzdycha dziś niejeden kolekcjoner, nawet jeśli nie należał do miłośników Scenek.

 

Obdarte ze swoich fantastycznych strojów Scenki nie robią tak potężnego wrażenia jak wersje pudełkowe. Ich ciała widzieliśmy już wiele razy, bo przecież to standardowe, matellowskie kadłubki, na których rezydowały liczne jak szarańcza Barbiowate z innych playlinowych serii.  Scenkowe dziewczęta odróżniały się na ich tle tylko "rozdętymi" główkami o nierealistycznych rysach twarzy i właściwie to tyle, jeśli chodzi o ich "innowacyjność".

 

Scenkowi panowie (scenarzyści?) mieli więcej szczęścia u projektantów, bo ich wielkie łepetyny nasadzono na odpowiednie rozmiarem ciała, które w dodatku całkiem nieźle się zginały. Nie dziwota, że mieli rwanie u koleżanek - któraż dziewoja nie byłaby oczarowana młodzieńczą twarzą, fryzurą w typie "dziś czesał mnie kot" i silnymi, męskimi ramionami, które bez problemu mogą otoczyć jej kibić?

 

 

1

 

Scenkowie mieli jeszcze jedno przezacne zastosowanie - otóż w sam raz nadawali się na partnerów dla wielkogłowych lalek z przeszłości - Fleur i Sindy bardzo wdzięcznie wyglądają w ich objęciach i wcale nie razi, że takie oblubienice są kilka razy starsze od młodzieńczych Don Juanów.

 

Sindy i Fleur u mnie brak, więc chcąc uchronić jedynego męskiego przedstawiciela scenkowego gatunku od starokawalerstwa ... przylutowałam go drucikami go do tekturki, na której przebywa jego dwugłowa połówka, narzucona przez Mattel. Nie uwolniłam jej z oków opakowania, bo mam wrażenie, że nie dam rady znaleźć jej lepszego tła niż złota ściana, na której ją umocowano.

 

Żartowałam ;) Żadna lalka nie uchowała mi się w pudełku dłużej niż pół dnia. Scenki uwolniłam prawie zaraz po odebraniu paczki z przesyłką od listonosza :)

 

 

1

 

 

1


 1

 

 

1

 

 

1

 

 

1

 

 

1

 

 

1

 

 

1

 

 

1

 

Błogosławiony między niewiastami :) Bidul jest zmuszony, by chodzić na podwójne randki z dwoma różnymi wcieleniami tej samej dziewczyny. Doprawdy nie wiem jak sobie z tym radzi psychicznie.

 

* Wszystkie zdjęcia nietypowych Scenek znalazłam i pobrałam z najbardziej chyba znanego scenkowego bloga w Internecie, czyli http://wyscene.blog.cz/

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
stary_zgred1
Czas publikacji:
piątek, 06 stycznia 2017 14:32

Polecane wpisy

  • Życiem rządzi przypadek

    Dzisiejsza notka miała być o lalce Adele Makeda, ale nie będzie, bo z winy zepsutego aparatu nie miałam jak zrobić jej zdjęć. To oznacza, że Adele musi zaczekać

  • Do widzenia Pamelo, witaj Szprotko!

    Zacznę od tego, że nie pamiętam, abym w dzieciństwie choć raz miała okazję widzieć laleczkę Pamela love od Simby. Pamelki nie miała żadna z moich koleżanek, a w

  • Prawie jak Jon Kortajarena

    Najlepszym wabikiem na lalkozbieracza jest niska cena. Jeśli jest szansa dostać coś za mizerny piniądz, to nabiera się dziwnej lekkości przy wymianie krwawicy n

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość mangusta napisał(a) z *.man.tk-internet.pl komentarz datowany na 2017/01/06 15:40:38:

    Po tytule miałam nadzieję, że to wpis o tej dwugłowej Monster High. Ale brokat lubię :)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/06 18:04:52:

    Do nabycia dwugłowej Monsterzycy jeszcze nie dorosłam. Sądząc po tym, jak późno obudziłam się w przypadku lalek "MyScene", to pewnie zajmie mi to kilka ładnych lat.

  • Gość Ania z DSH napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2017/01/06 18:09:53:

    Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ten brokat na ustach - jak tak na nie patrzę, to już czuję, jak chrupie między zębami ;-) Za to tę z wymiennymi twarzami widzę pierwszy raz i faktycznie trzeba przyznać, że Mattel był odważny wydając takie lalki :-) We Wrocławiu ponad rok temu w jednym zabawkowym napotkałam scenkę z tej serii, co to ma uśmiech z zębami na wierzchu, ale była w wielkim pudle z (chyba) jakimiś wakacyjnymi akcesoriami i sprzedawczyni dużo za nią chciała, a kupiłabym :-) To uczucie otwierania starszej lalki jest świetne, jak cofnięcie się do przeszłości ;-) Kiedyś w Kauflandzie zdarzały się jakieś dziwne pojedyncze lalki, dawne Stefki po 10 złotych i tak właśnie udało mi się za kilkanaście złotych kupić scenkę z serii Street Art :-)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/01/06 18:24:48:

    czyli albo bliźniaczki albo Jaklina i Hydina?
    tak czy siak - na nudę nie może narzekać...

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/06 19:27:24:

    Aniu - brokatu jest tyle, że tworzy pierzynę na ustach, ciut lepiej jest z oczami. Zębatą Scenkę łapałabym z błyskiem w oczach - byłaby idealna dla mojego zębatego młodzieńca.
    Inko, zdecydowanie Jaklina i Hydina. Różne skrzywienie tej samej buźki i już można mówić o dwóch charakterach.

  • Gość sowa58 napisał(a) z *.rev.pcboot.pl komentarz datowany na 2017/01/06 22:46:24:

    Nie przepadam za tonami brokatu (no chyba, że chodzi o ozdoby choinkowe), do Scenek podchodzę z dużą rezerwą, ale chłopak jest całkiem fajny. Chętnie bym takiego znalazła gdzieś w SH. :)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/06 23:15:36:

    Co do Scenek, to nie było dużego wyboru, więc wzięłam czarnowłosą bladziochę :) Chłopak przyjechał z OLXa, gdzie nadal kisi się jego uśmiechnięty kolega z serii.

  • Gość dollinasindy napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/01/07 12:28:18:

    Kiedyś też zbierałam Scenki, doszłam do 12 sztuk, a potem stwierdziłam, że jednak nie są dla mnie. Nie zmienia to faktu, że to bardzo ciekawe lalki. Zwłaszcza w stanie idealnym. :-)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/07 13:35:34:

    Widziałam i podziwiałam :) Ja swój zbór ograniczę do pań i pana zaprezentowanych w tej notce. Zależało mi, żeby sprawić sobie choć jedną Scenkę, zanim te lalki będą już tylko wspomnieniem i dopięłam swego. Na inne patrzę bez emocji, choć z nieukrywaną przyjemnością.

  • Gość Łuk z drzewa cisowego napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/01/07 19:21:22:

    Dziękuję za ten wpis! Dziś już prawie nikt nie pokazuje Scenek, a to one zapoczątkowały moją kolekcję lalek i blogowanie. Obecnie od nich odpoczywam, ale mam kilka egzemplarzy, których z sentymentu się nie pozbędę:)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/07 20:05:04:

    :) To była czysta przyjemność. Scenki to genialne odgałęzienie matellowskich linii, które na chwilę wstrząsnęło nudnym repertuarem firmy i przetarło drogę innym kultowym seriom, jak choćby lalkom Monster High.

  • Gość madmadzia napisał(a) z 195.206.127.* komentarz datowany na 2017/01/09 13:26:10:

    wersja z szerszym uśmiechem jest tak ładna, że powinna dostać swoją osobną postać :)))) naprawdę śliczna! wiedziałam, że scenki robiły miny, bo w rodzinie u mnie ostała się jedna taka i nawet działa ten cały mechanizm...ale z wymiennymi głowami? człowiek się całe życie uczy ;)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/09 14:18:47:

    Uśmiechnięta główka dostała własne ciało (w końcu się ten Kopciuszek na coś nadał) i żyje jako sobowtór wersji pulchnoustej, rywalizując z nią o chłopaka (z sukcesem) :)

  • Gość Łuca-Puca napisał(a) z *.dynamic.gprs.plus.pl komentarz datowany na 2017/01/09 14:31:51:

    Jak zwykle się uśmiałam... :D
    Piękne zdjęcia.
    Jak sobie radzi z dwoma dziewojami, to widać po jego minie.
    Pozdrawiam!
    Łuca-Puca z bloga ,,Moje Lalki Łucji"

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/09 18:46:18:

    Chłopak myśli, że się do raju dostał :) Dwie brunetki u boku, a on jak król pomiędzy nimi :P
    Pozdrawiam zwrotnie (i ciepło, bo zimaaaaa)

  • Gość Urszula Cz.Nardello napisał(a) z *.dip0.t-ipconnect.de komentarz datowany na 2017/01/12 17:21:18:

    Bardo lubie Scenki a te twoje to prawdziwe cudenka <3 <3

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/12 19:08:55:

    :) Ulu, zwykłe Scenki z kupą brokatu i w niezniszczonych ubrankach. Po wyjęciu z pudełka wszystkie te laleczki rwały oczy, tyle, że dzieci często odzierały je z błyskotek i dodatków i zostawały takie bidne, gołe dziewuchy z przesadzonym makijażem, które już tak się nie podobają.

  • Gość Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2017/01/16 21:33:46:

    Och, jaką mi sprawiłaś przyjemność !!! :) Mam 1/2 Swappin Style - jedna głowa na jednym ciałku i prezentowaną przez Ciebie Krzywomordkę Fab Expressions :) .
    Zdjęcia obejrzałam z wielkim ukontentowaniem :) . Cały czas, niezmiennie kocham Scenki ....

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/17 09:36:13:

    Oj Kasiu, ja też :) Dziś odbieram "urzęsioną" od Pani, która sprzedaje Scenki na OLX. To czarnowłosa Nolee, którą podejrzałam u Ciebie i kilku innych blogerek, a która z powołania jest chyba czarownicą.

  • Gość Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2017/01/27 11:26:59:

    Moja to Lilith , kobieta niezależna :):):):)

  • Gość Ida napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2017/01/29 14:12:28:

    Po minie stwierdzam, że Scenek nie ma większego problemu z podwójną randką ;)
    Zdecydowanie bardziej podobają mi się Scenki niż współczesne Barbie. Wydaje mi się, że ich ubrania są bardziej dopracowane i ciekawsze... a buzie nie są tak bardzo bite od sztancy jak Barbiowe. Moja córka dostała kiedyś od znajomej 3 dziewczyny, jednego chłopaka i auto :) 4tą scenkę dokupiłam na allegro, bo bardzo mi się spodobała. Myślę, że bardziej kontrowersyjne są Bratzki, ze swoimi ustami po dziurki w nosie...fuj... ;)
    ...Może jednak chciałabyś moją blondyneczkę? ;) Nam wystarczą nasze dziewczęta :)
    Pozdrowienia!

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/02/02 15:36:55:

    Ido - jeśli nie masz pomysłu na jej zagospodarowanie, to ją z wielkim podziękowaniem przygarnę. Odblokowałam się na te laleczki i w końcu polubiłam. Jeśli do mnie trafi, to dostanie jakiś podkreślający urodę strój i miejsce na półce.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com