Doll land

Wpis

poniedziałek, 13 marca 2017

Aplauz dla Dzwoneczka

Trwa adwent z jego wyrzeczeniami i „suchymi”, postnymi dniami. Lubię ten okres, bo pomaga okiełznać rozbuchane apetyty (nie tylko mięsno-czekoladowe), i świetnie przygotowuje do wybuchu wielkanocnej radości. Schlebianie swoim zachciankom to rzecz przyjemna, ale tylko do czasu, gdy nie zorientujemy się, że wieczna pogoń za nowościami zobojętnia na to, co mamy wprost pod nosem. Zatem, korzystając z dobrodziejstw adwentowego wyciszenia, wstrzymałam nieustające lalkowe polowania, koncentrując się na posiadanych zbiorach. Przecież one też są fajne, choć opadły już z nich fajerwerki nowości.


W związku z powyższym zadecydowałam, że najwyższy czas rozpocząć cykl wpisów o „wykopkach archeologicznych”, czyli lalkach zamieszkujących ze mną już szmat czasu, ale dotychczas nie rozpieszczanych ani seriami z aparatu (fotograficznego) ani ciepłymi słowami na blogu. Przygotujcie się, proszę, na starocie. Dziś, przykładowo, pochylimy się nad Dzwoneczkiem z firmy Applause Inc.


 

1


O firmie-matce Dzwoneczka nie wiem zbyt dużo. Wikipedia podpowiada, że ma ona za sobą dość długą historię, której początki sięgają zamierzchłego 1966 roku. Firma trwa prężnie do dziś i jak u praźródeł swojego istnienia zajmuje się zabawkotwórstwem,  wypuszczając na rynek klocki, pluszaki, plastikowe figurki, lalki, jak również zestawy różnokształtnych ustrojstw wspomagających rozwój  najmłodszych. Przekrój jest szeroki, ale mnie interesuje tylko wąski wycinek, znaczy lalki.


Lalki od Applause Inc. są w większości słusznych rozmiarów (skala 16') i dość wyraziste z twarzy. Wystarczy zrobić szybki przegląd eBaya, żeby zauważyć, że spora część z nich emanuje obłąkańczym czarem filmowego Jokera. Uśmiechy jak rozwarta paszcza rekina, szaleńczy wzrok, artystycznie stargany włos. Weźmy taką Arielkę. Jej uśmiech toczka w toczkę przypomina mi złowieszcze grymasy klauna-mordercy z filmu „To!”


2

 

 

Reszta towarzystwa, sygnowanego logo Applause Inc., wcale nie wypada mniej intrygująco. Moją faworytką jest przedziwnej urody Esmeralda – babsko duże i tęgie, promieniujące z oczu czystym bzikiem. Jest w tej lalce coś chorobliwego, co przywodzi mi na myśl pensjonariuszy zamkniętych zakładów psychiatrycznych, których  w dowód zasług uznano za szczególnie niebezpiecznych.


 

2

 

Za to applausowska Pocahontas jest śliczna i gdybym tylko mogła, to wzięłabym ją do siebie, nie bacząc na to, że głowę ma nieproporcjonalnie dużą w stosunku do reszty ciała.


3

 

 

Mój Dzwoneczek wyrodził się z tej szajki dziwotworów i nie zaznał upiększeń typu wywalone z orbit gały i wyszczerz dentystyczny. Stało się tak najpewniej dlatego, że trudno byłoby upchnąć te okropieństwa w jej malutkiej twarzyczce. Kiedy Panbuczek rozdawał wzrost, Dzwoneczek stał na końcu kolejki i w związku z tym oszczędzono mu brzydoty większych, lalkowych sióstr. Wróżeczka jest karlicą (Prawie jak Tyrion Lannister. Osoby, które wiedzą kto zacz, mają u mnie chody) i mierzy  dokładnie tyle samo, co Skipper z lat 80-tych, choć jest nieco obfitsza w kobiece krągłości i znacznie cięższa. Od matellowskiej koleżanki różni się też materiałem, z którego ją wykonano - wszystkie jej części poza głową zostały odlane z twardego plastiku, tak więc jej zginalność jest symboliczna.


 

4



Niewielki rozmiar sprawia, że Dzwoneczek gładko wciska się w ubranka potworów z Monster High. Niestety ich buty już na nią nie pasują, bo stopy ma jak kajaki i w dodatku płaskie. Nieciekawie przedstawia się też sprawa jej włosów, które wszyte są tylko dookoła głowy, co zostawia na środku gładki, smutny placek (którego Wam nie pokażę, żeby nie kusić do wieczornego podjadania).


 

5



Choć w założeniu lalka ma oddawać drobną i delikatną istotę, jej tężyzna nijak nie przystaje do fruwającej między kwiatami wróżki. To już raczej lekkoatletka uprawiająca jakąś wymagającą krzepy dyscyplinę sportu – rzut młotem, rwanie ciężarów lub zapasy. Nie mogę wygnać z głowy myśli, że mój Dzwoneczek to dziewczę po  odżywkach białkowych, któremu marzy się kariera na igrzyskach ;P



Bardzo lubię swojego "spasionego" Dzwoneczka. Może to kwestia odruchu warunkowego jak u psów Pawłowa – jak coś jest małe i napakowane, to uruchamia się we mnie miłosne połączenie na trasie: oczy-serce-mózg, a przystanki na tym szlaku mają znamienne nazwy: „Zobaczyłam”, "Zaśliniłam się z chcicy", „Kupiłam”, „Trzymam na półce”, „Dalej w świat nie puszczę”.


 

6


 

7



Wszystkie zdjęcia Disneyowskich księżniczek - z eBaya!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
stary_zgred1
Czas publikacji:
poniedziałek, 13 marca 2017 20:48

Polecane wpisy

  • Bazarowe bidy

    Uwaga! Poniższy wpis zawiera zdjęcia i wyrażenia, które nie nadają się dla oczu delikatnych, łatwo gorszących się osób. Moim zdaniem są to rzeczy dość niewinne,

  • Niedługo, niekrótko, a w sam raz

    Nie minęło wiele czasu od chwili, gdy z honorami usadziłam na półce pierwszego Lukasa Mavericka, a tu do domu pcha się następny i to ten właściwy, czyli z dawie

  • Trup z szafy

    Urlop to taki cudowny czas, kiedy w końcu można porządnie się wyspać i, co równie ważne, wysprzątać mieszkanie na glanc. Nie, wcale nie żartuję, bo naprawdę lub

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Zurineczka napisał(a) z *.adsl.inetia.pl komentarz datowany na 2017/03/14 10:26:06:

    Pierwszy raz widzę takiego dzwoneczka :) słodziutki jak melasa :)
    Ale ja poproszę Esmeraldę jest taka brzydka, że aż piękna :) natychmiast zmieniłabym jej image na taką ześwirowaną czarownicę :)))) ale by była piękna
    Poka to już inna bajka, piękna i tajemnicza też bym jej drzwi nie zamknęła przed nosem :) Bardzo fajne panny, ale nie ma skąd ich wziąć :/ ebaya nie obsługuję więc pewnie kobietki nie zawitają do Baśniowa :/ niestety ....
    Tak czy owak Dzwoneczek śliczny i reszta rodziny też choć śliczna inaczej :))))

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/14 10:40:09:

    Ja chyba też nie widziałam podobnej u nikogo z lalkozbieraczy - ani u polskich ani u zagranicznych. Większość ma te duże lalki, a z małych widziałam Kopciuszka. Zastanawiam się trochę nad dużą Pocahontas, bo tak ładnej buźki "z prawdziwymi oczami" jeszcze nie widziałam, ale dobija mnie cena przesyłki.

  • Gość szara sowa napisał(a) z *.rev.pcboot.pl komentarz datowany na 2017/03/14 14:16:34:

    Dzwoneczek całkiem całkiem, jako, że za anorektyczkami (MH) nie przepadam. O firmie słyszę pierwszy raz i nigdy nie trafiłam na ich lalki nawet w necie. Może to i lepiej. Esmetralda bardziej przypomina wredną czarownicę niż młodziutką Cygankę .

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/14 14:21:39:

    Hyhy, Esmeralda wymiata! Bardzo się nie udała. A taka śliczna była w wersji animowanej. Dzwoneczek normalniejszy, acz zupełnie się ze swoim pierwowzorem rozmija :)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/03/14 18:01:03:

    mamma mia zielona pietruszka!
    chcę taką POCĘ - OKRUTNIE CHCĘ!

    dzwoneczek uroczy - jeśli kiedyś się znudzi pobytem u Ciebie -
    chętnie przygarnę to miłe iście kreskówkowe stworzonko -
    mam z tej serii jakąś Prince roszpunkę albo inną Aureolkę :)))

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/14 18:54:45:

    Jeśli będziemy obie mocno chcieć, to może jakaś Poca przyjmie zaproszenie :) Pokaż Aureolke, pokaż! Toć ona jak lek na kaszel - dam głowę że słodka i tłuścieńka.

  • Gość Zurineczka napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/03/14 22:50:44:

    To ja z wami będe bardzo chcieć Pocę :)))) i za nią zaraz będę chcieć Esmeraldę :))))

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/15 08:49:55:

    Zuri, czy dać Ci znać, gdybym ściągała Pocę do Polski? Bo to moje zastanawianie się ma charakter dość poważny. Wyjątkowo mi się ta lalka spodobała. Chyba najbardziej wśród lalek przedstawiających tę postać :)

  • Gość Zurineczka napisał(a) z *.adsl.inetia.pl komentarz datowany na 2017/03/15 09:23:39:

    Oczywiście :) jeszcze się pytasz !!!! Jasne, że chcę bardzo :)

  • Gość INKA napisał(a) z *.mf.gov.pl komentarz datowany na 2017/03/15 12:22:10:

    Agusie obydwie - ale nie zapomnijcie i o mnie,
    zapraszając Poki do Landu - tyle, że lojalnie
    uprzedzam - gotówkę będę miała dopiero wraz
    z kwietniową pensją i wtedy mogę dysponować
    300pln - a tak z ciekawości - jaki wzrost ma Poka?

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/15 12:26:09:

    O ile kojarzę jest to wzrost Tonnerki (+/- kilka centymetrów)

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/03/15 17:03:08:

    wow! już mi się podoba :)))
    a cenowo jak? bo szykuję się też
    ew. na parnillę z Mangustowa...

  • Gość gosiaksz napisał(a) z *.wic0m.net.pl komentarz datowany na 2017/03/15 19:56:16:

    no jak zawsze masz talent wyniuchać cosik niesamowitego

  • Gość Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2017/03/15 21:41:57:

    BARDZO podobają mi się te lalki, BARDZO !!! Dzwoneczek dużo się nalatała to i figurę ma sportową , to jasne :)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/16 10:39:24:

    Gosiu, ona w paczce z trupami przyszła. Sama się wyniuchała :)
    Kasiu, że też one do Polski nie były przywożone! Dzieciaki szalałyby za szklanymi oczami (i my też!)

  • Gość Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2017/03/16 14:45:16:

    To prawda ! Te szklane oczy pięknie wyglądają , a mają je nawet klony o patykowatych nogach :/ . Bardzo podoba mi się taka wersja Disneyowskich twarzy - jest w nich jakiś mroczny cień - te bohaterki bajek mogą nas zaskoczyć :) . Poza tym mocniej zbudowane ciałka, jaka miła odmiana . Nie jestem wielbicielką absolutną lalek disneyowskich , niewiele z nich chciałabym widzieć w Dziwaczkowie . Te są UROCZE
    w swojej odmienności :). Zdecydowanie wywołują u mnie ślinotok !!! :)

  • Gość IHime napisał(a) z *.play-internet.pl komentarz datowany na 2017/03/30 15:51:06:

    Uroda większości panien od Applause rzeczywiście kontrowersyjna, chociaż z Twoim komentarzem jakoś przychylniej się na nie patrzy. Dzwoneczek za to jednoznacznie sympatyczny, a jej tężyzny zupełnie nie widać na zdjęciach.

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/30 19:12:08:

    Bo Dzwoneczek to nie księżniczka, więc mogła zachować nieco normalności, a będąc w lidze kurdupli już na wstępie ma zagwarantowane ciepłe przyjęcie. Lalki drobiażdżki mają u mnie chody :)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com