Doll land

Wpis

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Upadek

Bójta się, bo będzie staroć! Już uraczyłam nim ludzi na grupach facebookowych i jeszcze mi mało, więc glebnę go jeszcze i tu. Takie na mnie zrobił wrażenie! Co to będzie, co to będzie? (suchar, rzecz jasna, ale nie uprzedzajmy faktów).



Jakieś pół roku temu zjechał do mnie hot tojsowski Thor. Oczywiście moja radość była wielka i spaśna, ale nie przełożyła się zupełnie na chęć objawienia go na blogu, bo to i fotki jakieś trzeba zawczasu strzelić i tekst wymyślić, a trafiło akurat na taki moment, że mi się nie chciało ani ruszać mózgownicą, ani bawić aparatem. Mówiąc wprost - zawiesiłam się na dobre, leń mnie opanował i w mem sercu zapanowała atmosfera tumiwisizmu, przekładająca się na ogólną bezwładność i bezczynność.



1

 

Restart chęci do działania nastąpił z początkiem lata, kiedy dni zrobiły się cieplejsze i dłuższe, i to dlatego w przeciągu przeszłych tygodni sypałam wpisami w większej częstotliwości. Starałam się lalkować „na zaś” ile tylko się dało, żeby z nadejściem jesieni z czystym sercem (przeca wyrobiłam normę, niczym jakiś stachanowiec!) znów spowolnić wszystkie procesy życiowe i popaść w stan lalkowej hibernacji.


 

Thorów, wyprodukowanych przez Hot Toys było już kilku, ale mocno obstaję przy tym, że to właśnie mój (ma największy i najtwardszy Mjolnir na dzielni) jest najbardziej podobny z twarzy do nadzwyczaj urodziwego oryginału. Którym mogłabym się zachwycać długo i namiętnie, bo dała mu bozia i foremne ciało i kuśliwą twarz. No i właśnie tę piękną po męsku, odlaną w plastiku twarz prawie udało mi się zniszczyć. A było to tak ...

 



Wszystko działo się w piękny, lipcowy dzień pobłogosławiony nadzwyczaj wysoką temperaturą. Kiedy na dworze panują upały staram się schować w jak najchłodniejsze miejsce i nie wyściubiać nosa za drzwi dopóki na dworze nie da się swobodnie oddychać. Dlatego przed chałupę wyszłam dopiero gdy miało się ku wieczorowi i trochę zelżał gorąc. Bardzo chciało mi się łyknąć nieco świeżego powietrza, a przy okazji skorzystać z resztek słońca na niebie, bo wiadomo, że najlepsze oświetlenie w chałupie nigdy nie zastąpi żywego światła. Thor majtał mi się w jednej łapie, aparat w drugiej. Gdybym miała więcej ręców, to może jeszcze to i owo bym przychwyciła, ale że nie urodziłam się ani jako bogini Kali ani ośmiornica, więc lazłam tak jak stałam.

 



Procedura zdjęciowania jest prosta - najsampierw stawia się modela w jakiejś korzystnej lokalizacji (na murku, na parapecie, czy w inszym miejscu gdzie dociera słońce), a później rozkracza w wygodnej pozycji, dostosowuje ustawienia w aparacie do zastanej sytuacji, po czem zagryzając z przejęcia jęzor można zacząć strzelać do wybranego obiektu seriami z obiektywu.



Tu małe pytanie: Czy często korzystacie z lalkowych stojaków? Ja z tych, co ich nie lubią, bo irytują się, kiedy fragmenty podstawek pojawiają się na zdjęciach. Wszelakoż złośliwość losu sprawia, że brak afektu do stojaków bywa przyczynkiem do tragedii, szczególnie jeśli model, biorący udział w sesji wpadnie na pomysł, że fajnie byłoby rymnąć z wysokości na jakieś twarde podłoże.

 


Uczucie, kiedy jedna z twoich ulubionych figurek leci z parapetu na pysk, a ty wiesz, że na dole jest beton, na którym rozmaże się jak skisła żaba, ale nie dasz rady jej złapać, bo trzymasz w rękach aparat, jest tak dojmujące, że miękną ci łydki. Widzisz już z całą wyrazistością rozmiar nadciągającej katastrofy, a w tym czasie twój ulubiony pan figurek robi "plask!", twarzą do przodu, prosto na … mięciutki, owłosiony psi zadek, który w międzyczasie umościł się po cichu pod twoimi nogami. W rezultacie możesz westchnąć z ulgą: "Żyje! Psia dupa go ocaliła!" i przyrzec solennie, że teraz już nigdy, przenigdy nie wyjdziesz z domu bez stojaka.



Thor przeżył upadek bez szwanku. Pies za to dotkliwie poczuł na własnym ciele trudy lalkowania, co z oburzeniem mi wytknął, strzelając smutne miny, tuląc uszy i patrząc z wyrzutem wielkim jak Mount Everest. Co prawda foch dość szybko mu przeszedł po zadośćuczynieniowym spacerze i masowaniu dupki, ale na wszelki wypadek nie zatrzymywał się tego wieczora w lokalizacjach, gdzie coś mogłoby na niego spaść. Widać uderzenie Thorem zostawiło ślad i na zadku i na psychice.


 

 

1

 

* * *

 

1

 

* * *


 1

 

* * *

 

1



Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
stary_zgred1
Czas publikacji:
poniedziałek, 21 sierpnia 2017 21:41

Polecane wpisy

  • Bazarowe bidy

    Uwaga! Poniższy wpis zawiera zdjęcia i wyrażenia, które nie nadają się dla oczu delikatnych, łatwo gorszących się osób. Moim zdaniem są to rzeczy dość niewinne,

  • Niedługo, niekrótko, a w sam raz

    Nie minęło wiele czasu od chwili, gdy z honorami usadziłam na półce pierwszego Lukasa Mavericka, a tu do domu pcha się następny i to ten właściwy, czyli z dawie

  • Trup z szafy

    Urlop to taki cudowny czas, kiedy w końcu można porządnie się wyspać i, co równie ważne, wysprzątać mieszkanie na glanc. Nie, wcale nie żartuję, bo naprawdę lub

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Dłubaniny lalkowe napisał(a) z *.play-internet.pl komentarz datowany na 2017/08/21 22:14:31:

    Oj,piękny On! Przygarnęłabym bez zastanowienia.
    Szkoda by było taką buźkę roztrzaskać o beton,dobrze że pieskowa pupa go uratowała.

  • Gość szara sowa napisał(a) z *.rev.pcboot.pl komentarz datowany na 2017/08/21 22:28:36:

    Zacna psina uratowała nas przed Ragnarokiem ;)
    Tor bardzo urodziwy, szkoda by go było, oj szkoda.

  • Gość Arima napisał(a) z *.play-internet.pl komentarz datowany na 2017/08/21 22:33:21:

    Hehe, mój Akira też przeżył upadek i nie miał biedaczek psiego tyłka do ratowania.
    Thor wygląda bardzo realistycznie. Chociaż z mitologii nordyckiej to raczej Loki jest moim ulubieńcem. ^^

  • Gość Rubinowy_Dom napisał(a) z *.gdansk.vectranet.pl komentarz datowany na 2017/08/21 23:08:43:

    O kurczaki.....
    Gdybym nie przyjrzała się dłoniom i włosom opadającym na ramiona to dałabym się nabrać, że to zdjęcie faceta a nie lalki. Strasznie realistyczny lalek.

  • Gość INKA napisał(a) z *.dynamic.chello.pl komentarz datowany na 2017/08/22 05:04:23:

    zasługi Czterołapego nie do przecenienia!!!

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/08/22 08:08:27:

    Dłubaniny, oj prawda, że szkoda. A leciał jak ten kloc :P
    Szara Sowo, a Loki już się zakradał zza węgła, żeby przejąć władzę :D
    Arimo, nie umiałam zdecydować którego brata lubię bardziej, więc mam i tego i tego :)
    Aga, to prawda Gdyby trochę podrasować zdjęcia, to można by z niego zrobić "żywego" chłopa ;)
    Grażynko, w stu procentach racja! Psina powinna dostać medal za zasługi!

  • Gość gosiaksz napisał(a) z *.wic0m.net.pl komentarz datowany na 2017/08/22 14:44:57:

    też nie lobię stojaków- za to nagminnie podpieram lalki patykiem wszystkie lalki w plenerku,

  • Gość Michał Pink Flamingo napisał(a) z *.merinet.pl komentarz datowany na 2017/08/22 14:47:13:

    O rety, u Ciebie to człowiek zaspokoi nie tylko estetyczną potrzebę porzucania oczyma na estetyczne okazy męsko-lalkowego piękna, ale i literacko się nasyci :) Rubaszny uśmiech wpełzł mi na usta po przeczytaniu o tym najtwardszym Mjolnirze! A na widok "Psia dupa go ocaliła" to już zanosiłem się śmiechem!
    Thor to marzenie, co tu mówić więcej, ideał zaklęty w winylu, zazdraszczam takiego wyjątkowego okazu :)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/08/22 18:27:03:

    Gosiu, chyba przejmę tę technikę. Mam jakąś bezsensowną awersję do stojaków, a kijki mogą się sprawdzić.
    Misza, dzięki za miłe słowa. Cieszę się bardzo! :)

  • Gość Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2017/08/26 22:42:48:

    Jak widać boskie ciało ocali nawet psia dupa !!! :):)

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/08/27 19:00:22:

    Ciało to jeszcze bym przebolała, ale gdyby mu się gęba stłukła, to byłaby tragedia. Wszelako psia dupa umiała zachować się stosownie do sytuacji :)

  • Gość Urszula Cz.Nardello napisał(a) z *.dip0.t-ipconnect.de komentarz datowany na 2017/08/30 20:02:35:

    Booooski <3

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/08/31 11:02:52:

    Żeby on się tak w żywy oryginał zmienił, oj!

  • mamidana napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/01 09:16:07:

    Nie wiem, jak to się stało, że przegapiłam ten wpis. Ten men jest najprzystojniejszym lalkiem na świecie. Zazdroszczę i dziękuję bogom, że podstawiły mu psią pupę pod twarz. To byłaby tragedia, zniszczyć taką buzię

  • stary_zgred1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/06 11:04:32:

    O tak, liczko ma fajne! Nie, żeby reszta była dużo gorsza :P

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com