Doll land

Wpisy

  • środa, 27 lutego 2019
  • niedziela, 10 lutego 2019
    • Pseudo Poppy z Chin

      Odkąd dowiedziałam się, że w dalekiej Rosji i Ukrainie można bez problemu kupić sobie chińskiego klonika Poppy Parker, zapłonęłam nieugaszoną chęcią zdobycia takiej podróbki. Nie przeczę, że podobają mi się oryginalne Poppy od Integrity Toys, ale bądźmy szczerzy - nie na tyle, żeby co jakiś czas sprowadzać sobie nową do domu. Zauroczenia tymi lalkami starczyło mi na pojedynczy zakup; więcej oryginałów raczej już u mnie nie zamieszka, no chyba że producent zaoferuje lalkę o takiej urodzie, że równocześnie kwiknę, zalśnię i skoczę potrójnego tulupa na lodzie, co wydaje się mało prawdopodobne. Na razie z przekonaniem mruczę sobie pod nosem: "Sorry, Poppy! Tyś piękna i seksowna, ale ja z tych, co lecą na twoje kopie, takie ja ta, którą widać na poniższym obrazku."


       

      1

       

       

      Klonik przyleciał z Ukrainy, gdzie podrabiane Popki bez problemu da się dostać w sklepach zabawkowych. W ogóle Rosjanie i ludy ościenne mają w porównaniu z Polakami dużo lepszy dostęp do fajnych i niedrogich chińskich lalek, co świetnie widać na forum Dollplanet.ru. Tymczasem w Polsce - stara bida; nowości dochodzą do nas z opóźnieniem, a fajne starocie trzeba zdobywać zza granicy za gruby piniądz. Gdy pomyśleć, że w Stanach, to, o co u nas ludzie biją się na noże, można bez problemu dostać w second handach, to robi się przykro :(


      Ale, ale - takiej podróbkowej Poppy nie widziałam u żadnego z amerykańskich kolekcjonerów, więc może lalkowi koledzy zza wielkiej wody też mają czego nam pozazdrościć.


      Laleczkę wyprodukowała firma "Shantou City Big Three Toys Co. Ltd.", która ma w swojej ofercie mydło i powidło - podrabiane ubrania, podrabiane zegarki, podrabiane zabawki i wiele elektronicznych duperelków, które można sobie obejrzeć na jej stronie internetowej: https://www.hktdc.com/manufacturers-suppliers/Shantou-City-Big-Tree-Toys-Co-Ltd/en/1X051O7T/. Pseudo Poppy pojawiła się u tego sprzedawcy tylko raz - w 2017 roku. Po wyjściu pierwszego nakładu z magazynów firma nie zdecydowała się wypuścić drugiej serii.


       

      1

       

      * * *

       

      00

       

      Napis na pudełku pseudo-Poppy głosi: "Jakaż to pikna lalka. Ma pikne oczy, pikny uśmiech i nosi pikne ubranko. Olaboga, cóż to za modnisia! Da ci szczęście, prawie takie jak zamęście." W angielskim tekście roi się od błędów gramatycznych (tak jak i w moim tłumaczeniu), ale przekaz jest czytelny - kupujta ludzie, cuda w tej budzie :P


      Zapudełkowana Poppy prezentuje się całkiem znośnie, a nawet, śmiem rzec, wygląda lepiej niż większość lalek z budżetowych serii od renomowanych producentów (Mattel, Simba). To pozytywne wrażenie utrzymuje się do momentu otwarcia trumienki; potem pryska jak złoty sen (ale na początek dam kilka ciepłych słów, żeby nie było, że to wszystko kłaka z psiego ogona niewarte).


      Ubranko Poppy, choć przeładowane i eleganckie na sposób, który spodobałby się leciwym wielbicielom serialu "Dynastia" zostało uszyte solidnie i nie wywołuje okrzyków zgrozy, ani lamentów nad swoją jakością. Trudno w jego przypadku mówić o jakiejkolwiek porównywalności ze strojami Integrity Toys, ale jak na klona, to jest to klasa premium.


      Miłe zaskoczenie przeżyłam badając stan włosów lalki. Co prawda fryzura nie poraża gęstością, ale włosów starcza, by zakryć główkę, tak więc z tyłu nie widać żadnych prześwitów. Włosy są miękkie i dobrze poddają się czesaniu - po kilkunastu przeciągnięciach grzebieniem nie zrobiła się z nich watolina i wygląda na to, że mają realną szansę, by z sukcesem poddać się wrzątkowaniu.


      Największe wrażenie robi, oczywiście, twarzyczka lalki. Choć pozbawiona doklejonych rzęs i ozdobiona prostym graficznie makijażem, to jednak przejawia wszystkie cechy, które tak kuszą w przypadku oryginalnych Poppy. Jest tu i wyniosłość ślicznej, niedostępnej panienki i pogardliwe spojrzenie Milady (femme fatale trzech muszkieterów) i cukierkowy, modliszkowaty dziobek.



      3

       

      * * *


      4

       

      * * *

       

       5

       

      * * *


      7

       

      * * *


      5

       

      * * *


      8

       

       

      Pierwsze skrzywienie gęby dopada człowieka w momencie, gdy zda sobie sprawę, że ma przed sobą nieruchawca. Chiński producent nie bardzo przyłożył się do pracy i poza twarzyczką, ściągniętą od Integrity Toys, nie skopiował zginalnego ciała. Co więcej, poszedł po bandzie i umieścił urodziwą, popkową główkę na patykonogim korpusie.


      Kolejny powód do zgorszenia jest taki, że niektóre elementy garderoby (rękawiczka na prawej dłoni) zostały przyklejone do ciała, co nie pozwala na ich bezpieczne, bezurazowe zdjęcie. Takiej niespodzianki kompletnie nie przewidziałam i kiedy zobaczyłam jak wygląda "naga prawda", to aż zatrzęsło mnie ze złości. Jak można robić takie świństwo napalonemu klientowi?

       


      9

       

       

      Po rozebraniu lalki stało się oczywiste, że wymaga ona zmiany ciała, bo oryginalny korpus jest nienaturalnie wychudzony, pozbawiony odpowiednich proporcji oraz zeszpecony doklejonym fragmentem garderoby. Kupując niby-Poppy trzeba więc mieć świadomość, że z całej lalki, którą chcielibyśmy się cieszyć, do czegokolwiek nadaje się tylko główka, ubranko i akcesoria. O ciało musimy zatroszczyć się sami. Dla pocieszenia podpowiem, że pseudo-Poppy dobrze odnajduje się na korpusie matellowskiej Barbie MtM

       

       

      10

       

      * * *


      11

       

       

      Na koniec zastanówmy się, czy zakup takiego klonika jest opłacalny. Cena lalki na eBayu wynosiła 30 dolarów amerykańskich, przesyłka 16 dolarów. Jeśli doliczyć do tego wartość ciała MtM - około 100 zł, to łączna kwota przekrocza 200 złotych, a więc okazuje się niepokojąco wysoka. Jednak w porównaniu z oryginalnymi Poppy, których ceny zaczynają się w granicach nie akceptowanych przez mój portfel, kloniki są bardzo przystępne. Podsumowując, uznaję swój zakup za udany, tym bardziej, że uzurpatorka przypadła mi do gustu :)



      12

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (19) Pokaż komentarze do wpisu „Pseudo Poppy z Chin”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      niedziela, 10 lutego 2019 08:25

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com