Doll land

Wpisy

  • czwartek, 25 grudnia 2014
    • A niepodobny!

      Kiedy moi koledzy z pracy zobaczyli mojego najnowszego Taeyanga, to nie mogli się nadziwić, że podoba mi się tak brzydka lalka. Stwierdzili, że na moim miejscu woleliby jakąś śliczną księżniczkę w lśniącej sukni, by móc ją ustawić w roli pięknej ozdoby na półce. Upewnili się też, że Taeyang jest na pewno dla mnie, a nie dla jakiegoś dziecka, bo dziecko na sto procent przestraszyłoby się takiego prezentu. Nie zmieniło to faktu, że wszyscy chcieli go dokładnie obejrzeć i proponowali mi, żeby zostawić paskuda w biurze jako maskotkę. Miłe to było! :)


      When my fellow workers saw my newest Taeyang they were amazed to learn that I fancy such ugly dolls. They said, that if they were me, they would rather buy a pretty princess in a sparkling outfit and use her as a fancy home decoration. They made sure that the Taeyang will stay with me and will not be given to any child as a Christmas gift, because the doll is too scary for little kids. To my surprise they also suggested that I should leave Tae in the office as our mascot. It was really nice of them! :) 


       

      1

       

       

      Lalek jest odwzorowaniem przesłodkiego bohatera z filmu Burtona - Edwarda Nożycorękiego. Uwielbiam film i reżysera, zaś Edwarda uważam za jednego z najmilszych androidów, jaki kiedykolwiek pojawił się na ekranie kinowym. 


      The doll depictures Edward Scissorhands, the hero of Tim Burton's movie. I greatly adore the film, its director, and the main character, whom I find one of the sweetest androids that ever appeared on the silver screen.


       

      02

       

       

      Podobieństwo lalka do filmowej postaci nie jest porażające i ogonka nie urywa, ale w jego przypadku niespecjalnie mi to przeszkadza. Kiedy patrzę na jego rozczochraną łepetynę i zacięcia na bladych polikach to przed oczami staje mi ten właściwy Edward, grany przez Johnny'ego Deppa i gęba sama zaczyna mi się uśmiechać z rozczulenia, a musicie wiedzieć, że strasznie głupio to wygląda :P

       

      The similarity of this doll to the film character doesn't make me breath faster or my jaw drop to the floor, but in this case I don't mind it very much. Taeyang Edward is very likable and when I look at his tousled hair and little scars all over his face I can feel that he's indeed the reincarnation of the real Edward Scissorhands. I grin like a lunatic whenever I look at him and I'm glad that no one has seen me smiling lovingly at him, because I have a feeling that it looks extremely stupid.  :P


       

      04


       

      Nie da się ukryć, że jak na lalkę jest to dziwadełko, ale definitywnie z tych przytulaśnych i milusińskich dziwadełek. Nie wiem co moi koledzy zobaczyli w nim strasznego, bo, dalibóg, w Eddiem nie ma się czego bać. Przecież to nie Chucky.


      Eddie is undoubtedly a weird doll, but even as a weirdo he's quite lovable. I still don't know why my colleagues found him scary, because there's nothing in him to be afraid of. He's definitely not related to the infamous Chucky doll.


       

      03

       

       

      Jak wszystkie zabawki od Jun Planning Edward jest kruchy i podatny na urazy. Wystarczy mocniejsze szarpnięcie by wyłamać mu dłoń lub stopę albo spowodować uszkodzenie rąk i nóg. Dlatego obchodzę się z nim bardzo ostrożnie, żeby paskuda nie zepsuć, co jednak nie znaczy, że trzymam go za szybką i na wszelki wypadek nie dotykam. Jest zupełnie na odwrót - dotykam go chętnie i często i tylko staram się wystrzegać jakichś gwałtowniejszych ruchów, gdy trzymam go w ręku. 


      Like all dolls produced by Jun Planning Edward is very fragile and susceptible to damages. One strong tug is enough to split his hand or foot from his body or dislocate his arm. That's why I try to be gentle while playing with him.  I avoid sharp moves when I hold him and hopefuly I'll manage to keep him safe and sound as long as possible. 


       

      05


      Choć wiem, że wielu kolekcjonerów, którzy mają tę lalkę u siebie, całkowicie zmieniało jej wygląd, to myślę, że sama zostanę przy wizerunku, który zaproponował producent. Czasami, kiedy trafia do mnie jakaś lalka, to aż zacieram ręce z uciechy na myśl, że pozmieniam w niej wszystko co się da, bo w firmowych ciuchach, fryzurze i makijażu wygląda jak kupa nieszczęścia, ale jeśli chodzi o Edwarda, to jak brzydki by nie był i tak tego nie zauważam. Miłość jest ślepa. Powtarzałam to powiedzenie już z dziesięć razy, powtórzę i jedenasty ;)


      I know that many doll collectors, who own this particular TaeYang, decided to drastically change the way he looked, and the results were stunning, but I think that I will keep his original style. I often buy dolls that literally beg me for a restyle but Eddie is not one of them. He might be ugly, scary and unfashionable but I simply don't give a thing about it. Love is blind, as they say ;)

       

      05

       

      Edward: Przepraszam ... czy nie jesteś może moim tatusiem?

      Nożyczki: Kochanie, to ja, twoja dawno zagubiona ciocia Lusia!

       

      Edward: Can that be, that you're my ... papa?

      Scissors: Honey, I'm your long lost aunt Lucy!


      06

      07

       

      Gdybym jednak kiedykolwiek zmieniła zdanie, to z customizacją Edwarda nie powinno być najmniejszego problemu. Choć ubranko wydaje się być na nim zaszyte, to jest to zwykła podpucha. Wszystko można elegancko i bez problemów ściągnąć.  


      If I ever change my mind there should be no problems with restyling Edward, as each part of his outfit can be easily removed. When I took him out of the box I thought that the clothes have been sawn on him, but fortunately I was wrong.

       

       

      08

       

      A na koniec wpisu wrzucę jeszcze tonę świątecznych uścisków i ucałowań. Wesołych świąt, wariaty Wy moje lalkowe!


      At the end of the note I will let myself to send a thousand kisses and hugs to you all, my beloved doll maniacs. Merry Christmas to you all!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (23) Pokaż komentarze do wpisu „A niepodobny!”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 grudnia 2014 23:41
  • sobota, 20 grudnia 2014
    • Klonowy detektyw - część 1

      Jak zawsze przed świętami Bożego Narodzenia w sklepach pojawia się cała masa lalek-kloników, które z utęsknieniem czekają na to, że ktoś je kupi jako prezent pod choinkę. Stoją sobie te biedaczyny smutne, na najniższych półkach i mało kto zwraca na nie uwagę, bo większość z nich to zabawki kiepskie jakościowo i tak brzydkie, że aż przykro patrzeć. Jako wielbiciel kloników nie mogłam sobie oczywiście odpuścić przyjemności sprawdzenia co zalega na sklepowych półkach w mieście, gdzie mieszkam. Wyniki "badania" zobaczycie poniżej :)


      Christmas is near and shopping malls and toy stores have already started to attack their customers with dolls, that usually do not attract anyone's attention. The shelves bend under the weight of hundreds of sad, ugly and cheap clones that dream of being bought and given to children. Some of them will be lucky to find their owners, some will not. Today, during shopping, I invited a few of such clones to my cart in order to take a closer peek at them. Let's see if any of them stands a chance of being bought. :) 


      1. Bida z nędzą. Zrobiona z cieniutkiego plastiku, zupełnie niezginalna, w brzydkiej sukience o dziwnych kolorach. Co do stanu fryzury, to przypuszczam, że dałabym radę policzyć jej włosy w ciągu jednego wieczoru. Uśmiecha się promiennie i ma na ustach szminkę w eleganckim kolorze, ale czy to wystarczy by kogoś skusić? Mnie na pewno nie! Widziałam już wiele bardzo podobnych lalek, sprzedawanych w sklepach "za złotówkę". Były równie paskudne co ona i kupowali je chyba tylko desperaci. Te laleczki są w środku puste jak wydmuszki, albo baloniki. Kupując je nabywa się powietrze zamknięte w brzydkim plastiku. Ja tam zdecydowanie wolę baloniki. 


      1. We will start with something truly horrible. The doll that you will see in a moment can be crowned as one of the ugliest clones ever produced. She is made of thin plastic, empty inside, unbendable and dressed in something that could easily be described as rags. She tries to cover all her flaws with a lovely smile, but is it really enough to tempt any customers? I strongly doubt it. I've seen many similar dolls sold by the shops that offer low quality goods "just for a penny", but as far as I remember they've never been very popular among children. I totally understand it - nobody wants to buy toys that look like very distant and very poor cousins of Barbie. 

       

      0

      1

      2


      2. Laleczka numer dwa to klonik z wyższej półki cenowej, wykonana znacznie staranniej niż poprzedniczka, ze zginalnymi nóżkami i mogąca podobać się dzieciom. Nosi kolorowe, wesołe ubranko i ma na twarzy miły, niewymuszony uśmiech. Sęk w tym, że producent "upiększył" jej buziak niespotykanej wielkości nosiskiem. Czyżby ta lalka byłą jakąś daleką krewną Cyrano de Bergerac?  Przy TAKIM nochalu mały zezik to nic nie znaczący szczegół :P

       

      2. The doll number 2 was a little bit more expensive and made of better materials. Her legs bend, her face is quite nice and I have to admit that I really like her sincere smile and colourful clothes. She would have been pretty if it hadn't been for her nose. It's big. Not monstrous, but big enough to remind me of Cyrano de Bergerac. Maybe this doll is some distant cousin of the chivalrous knight? 

       

      1 

      2

       

      3. Choć lalki Winx wyszły już chyba na dobre z mody, to w sklepach nietrudno znaleźć ich zastępczynie. Duża głowa osadzona na chudym ciałku wcale nie musi oznaczać lalek Monster High. Lubię to!

      Muszę przyznać, że byłam już o włos od kupienia tej laleczki, bo spodobały mi się jej przerysowane kształty, ale już przy kasie dokonałam bohaterskiej decyzji i wyjęłam ją z koszyka. A kilka godzin później, wieczorową porą, zmieniłam zdanie. Następnego dnia wróciłam do sklepu, wzięłam lalkę do ręki i ... stwierdziłam, że kompletnie mi się nie podoba :D

       

      3. Even though Winx dolls are not very popular nowadays it's easy to find their decent knock-offs in stores. It's nice to know that big heads combined with lean bodies do not have to mean Monster High dolls. I like it!

      I need to admit that I almost bought the doll No 3. Almost, because I made a heroic decision at the checkout. I took her out of my cart, told her "Good bye, sweet heart! We're not destined to be together!" and put her back on the shelf. Some hours later I was kicking myself mentally in the arse for not taking her home. On the next day I returned to the shop where I found her, took a look at her again and ... decided that yesterday's magic was gone. I was completely free from lust for her :)

       

      4

       

      4,1

      4,2

       

      Ciąg dalszy nastąpi (bo w sklepach było dużo więcej kloników) :)

      To be continued (because shops offer a lot more clones these days) :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (22) Pokaż komentarze do wpisu „Klonowy detektyw - część 1”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      sobota, 20 grudnia 2014 16:42

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com