Doll land

Wpisy

  • niedziela, 11 marca 2012
    • Ślady Yeti - happy end?

      Część 1 opowiadania

      Część 2 opowiadania

       

      Przed podróżą sprytny Heniuś zadbał o to, by Niki zaopatrzył go w porządne, ciepłe ubranie. Czarna sukienczyna, w której znalazł go kenik była wyjątkowo oszczędna w kroju i wcale, a wcale to nie grzała na wpół gołego ciała. Rosyjski ken był gentlemanem. W mig dostarczył sporą kupkę damskich szmatek, z których Heniuś wybrał sobie ciepłe odzienie.


      1

       

      Opatrzony na podróż, opity winem, rozmyślający o tym, w jaki sposób przeskoczyć w ciało Nikołaja, Heniuś ochoczo ruszył w drogę. Eskortujący go ken ani się domyślał jak brzydkie zamiary ma względem niego rezydent w ciele Lei.


      Podróż była długa i pełna niebezpieczeństw. Lalki minęły wiele dziwnych krain, zamieszkałych przez fantastyczne, niebieskie stwory ...

       

      2

       

      ... straszliwe Baby Jagi ...

       

      3

       

      ... oraz krwiożercze kwiaty - ludojady!

       

      4

       

      Dzięki odwadze i sprytowi Nika para bezpiecznie dotarła w okolice, gdzie zamieszkiwał Jack Sparrow wraz z małżonką.

       

      5

       

      Stojąc przy progu pudełka Sparrowa Heniuś nagle zapragnął zwiać. Ogarnęło go przeczucie, że jeśli spróbuje coś zmalować, to odbierze za to srogą nauczkę. Z drugiej strony żyła w nim nadzieja na opuszczenie damskiego ciała, a że Niki wyjątkowo mu się spodobał, więc postanowił z odwagą stawić czoło nadchodzącym wydarzeniom.

       

      7

       

      Sparrow i Fleura byli w domu. Ostatnimi czasy rzadko wychodzili poza pudełko, ciesząc się możliwością długiego wysypiania. Na prośbę Nikiego wyleźli jednak ze środka i z uwagą wysłuchali sprawy.

       

      8

       

      Przez cały czas trwania opowieści Fleura z wielką uwagą wpatrywała się w twarz Heniusia. Gdy ten, nieco zdezorientowany, odwrócił się w jej stronę, Fleura z natężeniem spojrzała mu prosto w oczy.

       

      9


      Porażony wejrzeniem niebieskich patrzałek Fleury Heniuś padł jak nieżywy na ziemię. Żona Sparrowa nie traciła czasu - skoczyła ku niemu jak dzika kocica, zakręciła się jak fryga wokół własnej osi i sypnęła jakimś tajemniczym proszkiem na bezwładne ciało, zamieszkiwane przez dwie lalki.

       

      10

       

      W powietrzu zapachniało smołą, siarką i smażonym na grillu kaloszem, a przed oczami zdumionych lalek leżąca na ziemi postać zaczęła pączkować i dzielić się jak komórka drożdży. Już po chwili na podłodze spoczywały obok siebie dwa ciała - kobiece i męskie, oba jeszcze nieprzytomne, ale dość regularnie oddychające.


      11

       

      Minęło kilka zdrowasiek. Obie postacie westchnęły, równocześnie jęknęły: - "Och jak mnie boli głowa!" i usiadły obok siebie, badawczo lustrując się wzrokiem. To, co przed sobą zobaczyły musiało je bardzo zdziwić i zaszokować, bo z ich ust wydobyły się dziwne, ciche i raczej smutne westchnienia, których nikt nie usłyszał.

       

      12

       

      Niki, porażony rezultatem tajemniczego działania Fleury, rzucił się w kierunku uwolnionej Lei, porwał ją na ręce i chciał serdecznie wycałować barbioszkę z radości, lecz ta wstrzymała jego romantyczne zapały nieuprzejmym: "- Spadaj idioto! Nie widzisz, że się nie udało! To nadal ja, Heniek, i nadal mam te przeklęte cycki! Kim jest to czupiradło obok, nie mam pojęcia. No puśćże mnie wreszcie!"

       

      13

       

      Niki kompletnie zgłupiał i stanął w zadziwieniu jak słup soli. Otrzeźwiał dopiero wtedy, gdy na szyję rzucił mu się nieznajomy, wyczarowany przez Fleurę z powietrza, długowłosy ken, wołający w zapamiętaniu: - "Niki, to ja, Lea! Uwolniłeś mnie od Heniusia! Jestem ci taka wdzięczna!"

       

      13

       

      - "Wdzięczna?" - jęknął rosyjski ken - "Przecież jest jeszcze gorzej, niż było na początku. Nie dość, że nie wyglądasz jak kobieta, to jeszcze Heniuś w pełni przejął twoje ciało! I co my teraz zrobimy?" - zakochany po uszy w Lei kenik prawie się rozpłakał.


      - "Chwila, moment!" - gdzieś z tyłu dał się słyszeć głos Fleury. "Rzeczywiście, efekt nie wyszedł taki, jaki powinien, ale wszystko da się jeszcze odkręcić. Musicie po prostu dużo króliczyć!"


      -"Króliczyć?" - zdziwili się Niki, Heniuś i Lea.


      - "No, króliczyć. We trójkę. Jak najczęściej. W wyniku króliczenia wasze doczesne powłoki wejdą we wzajemną interakcję, która powinna pozytywnie zakończyć proces rozdzielenia. Innej rady na to nie ma."


      - "O rety!" - jęknęła cała trójka, czując że czeka ich jeszcze wiele wspólnych, dziwnych i nieco zboczonych chwil razem. I choć trochę się bali tego, co muszą zrobić, żeby w końcu było tak jak trzeba, to zdecydowali, że jednak spróbują. Bo Niki naprawdę kochał Leę, choć była nadal zaklęta w męskim ciele, Lea przylgnęła sercem do Nikiego, a Heniuś, który w głębi serca był strasznym zboczeńcem, po cichu cieszył się na gorący trójkącik.


      14

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Ślady Yeti - happy end?”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      niedziela, 11 marca 2012 14:39
  • sobota, 03 marca 2012
    • Decapitated

      "Decapitated" to jedna z moich ulubionych kapel, ale dziś będzie nie o niej, a o laleczce, która przybyła do mnie w formie dość okrojonej, czyli mówiąc prosto - jako bezcielesny łeb:

      1

       

      Główka należy do Steffi DDR, którą zapewne zdekapitowano za jakieś poważne przewinienie. Ponieważ łepetyna zachowała się w świetnym stanie musiałam, po prostu musiałam, zdobyć dla niej ciało zastępcze. W związku z tym, że kompletnie nie miałam pojęcia skąd wziąć oryginalny korpus, lalka została obdarzona korpusem, pobranym od artykułowanej Barbie.

       

      2

       

      W rezultacie powstał OOAK, który dość wdzięcznie pozuje. Jeśli zdarzy mi się okazja kupienia oryginalnego ciała, z chęcią z niej skorzystam, a do tego czasu Stefa będzie musiała zadowolić się substytutem od Mattela ...

       

      3

       

      ... który, pozwalając na dość śmiałe ustawienie lalki, dał "loli" szansę na odbycie wiosennej sesji zdjęciowej.


      Aby lalka nie czuła się samotna, dobrałam dla niej towarzysza. Los padł na Kena z serii "Harley Davidson", który bardzo ładnie wygina się na wszystkie strony i dość korzystnie wygląda w obiektywie.

       

      4


      Ponieważ Stefa nie mogła się nacieszyć nowo otrzymanym, zginalnym ciałem, wiła się wokół modela niczym pnący bluszcz.

       

      4

       

      Otrzymanie daru artykułowalności pozwala wspinać się na wysokie szczyty :)

       

      5

       

      Z których niestety można spaść i boleśnie potłuc sobie cztery litery ...

       

      6

       

      Na szczęście Ken-gentleman nie pozwolił Stefci się rozpłakać. Jak każdy porządny chłop, postawiony w sytuacji, gdy jakaś nieszczęsna białogłowa leje ślozy, ugłaskał bidulę i utulił, tak, że lala szybko się uspokoiła i - zaczęła kleić do grzecznego chłopięcia.

       

      Wszystkie moje Keny są łase na kobiece wdzięki (nawet para Alfa-Fashionistas!), tak wiec harleyowiec przyjął flirt ze strony Stefki z uśmiechem na gębie. Wcale się nie wzbraniał przed jej ciekawskimi łapkami, które jakoś tak dziwnie zawędrowały mu pod koszulkę :)

       

      7

      Józiu! Poka kaloryfer!

       

      W ogóle Kenio okazał się bardzo śmiałym modelem, chętnym by eksponować swoje wdzięki. Widząc zainteresowanie Stefki "sześciopakiem" bez wstydu pozbył się górnej części odzienia i błysnął gołą klatą.

       

      8

       

      Chciał także zdjąć spodnie, ale to już by było zbyt śmiałe posuniecie. W końcu sesja odbywała się przed godziną 22-gą!

       

      9

       

      Stefci do szczęścia wystarczyła sama klata i tatuaże na rękach.

       

      10

       

      Lalka zaproponowała przystojniakowi wspólne oglądanie dziar  w ciszy i ciemności jego pudełka, po czym parka zwinęła się z planu zdjęciowego w celu dokonania bliższej inspekcji tatuaży. Mam nadzieję, że się nie rozmnożą. Nie cierpię barbiowych dzieci!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Decapitated”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      sobota, 03 marca 2012 15:15
    • Na sprzedaż

       

      Wyrzuciłam na Allegro komplet lalczanych trupków. Zapraszam do zakupu:


      TRUPKI

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Na sprzedaż”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      sobota, 03 marca 2012 12:39

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com