Doll land

Wpisy

  • środa, 23 marca 2016
    • Trzęsącymi się rękami

      W poniedziałek przyjechała do mnie paczka od Major Mistakes. Było w niej kilka rzeczy, z których jedna jest dużą tajemnicą, cztery to sekrety mniejszego kalibru, zaś ostatnia to lalkowy gość, który przez jakiś czas ze mną zostanie.

       

      On Monday I received a parcel from Major Mistakes. It contains something that must stay a secret until the right time, something of personal nature and last, but not least - a dolly guest to stay with me for a while.

       

      01

       

      Śliczny, rudy gość wyszedł spod ręki amerykańskiej artystki - Dazi May, która od ponad czterech lat zajmuje się tworzeniem autorskich zabawek. Jej profil w serwisie Flickr.com to moja mała internetowa Mekka. Zaglądałam do galerii Dazi nie raz i nie dwa, po to, żeby znów i znów przekonać się, jak wielką siłą jest twórczy duch, który z człowieka czyni demiurga.

       

      The fragile, red-haired guest was sculpted by a talented American artist - Dazi May, who's been working on one of a kind toys for over four years. Her Flickr gallery is a shrine of lovely little ladies and gentlemen, who delight you in a way that seems magical. Go and check them out! They're worth your time!

       

      02

       

      02

       

      Powiem Wam w sekrecie, że korzystając z tutoriali Dazi próbowałam samodzielnie coś ulepić, ale to nie jest jeszcze ten dzień, żeby pochwalić się swoją pracą. Po prostu wyszło mi coś bardzo niewyjściowego :)

       

      Can I tell you a little secret? Following Dazi's tutorials I tried to sculpt my own doll. I didn't succeed in reaching my goal, but I don't consider it a failure. Sculpting is fun and I'm definitely not putting my arms down yet.

       

      1

       

      Za to laleczka od Dazi to poezja, która ma twarz żywej dziewczyny. Jej skóra chłonie światło, zupełnie jak skóra młodej kobiety.

      Właściwie to nie wiem, co chwalić w niej najbardziej, bo zadziwia mnie wszystko po kolei - i bystro patrzące oczy i niepokojąco ludzki wyraz twarzy i sposób, w jaki jest pomalowana. 

       

      The doll by Dazi is pure perfection. Her face gives you an impression of life, especially the skin that drinks and reflects light like the skin of a real girl.

      I don't know what part of her face should be praized the most - the lively eyes, the features of an impeccable beauty or the way it was all put together?

       

      1

       

      Czy coś bym w niej zmieniła? Zdecydowanie nie. To przecież jedyna taka lalka we wszechświecie. Nie ma drugiej, identycznej. To kwintesencja OOAKa - w różnych miejscach na ziemi żyje kilka jej sióstr-bliźniaczek, ale malowane oczy każdej z nich spoglądają zupełnie inaczej.

       

      Would I change anything in her? Not even a tiny bit! This doll is special in every aspect and there's no other like her. Of course she has a flock of "twin sisters" but none of them is identical. Handicrafted dolls are never an army of copies - they may share the same sculpt, but they have different souls.

       

      1

      Czy w kontekście powyższego dziwne jest to, że gdy brałam rudy płomyk do rąk, to trochę one drżały? Już na samą myśl, że mogłabym ją upuścić i, nie daj Boże,  uszkodzić, robiło mi się ciepło z wrażenia. Aż zazdroszczę listonoszowi, który ją wiózł w torbie. Nie wiedział, szczęśliwiec, co ma w pudełku i nie musiał się bać, że to zepsuje.

       

      In the context of what has been said above it's not strange that my hands shook a little when I was touching the little red flame. If I had accidentally dropped her I would have broken the only such doll in the world. I envy the postman who brought her to me - not knowing what hid inside the parcel he didn't have to worry about causing a damage to it. Sometimes being unaware is indeed a blessing.

       

      1

       

      Strach strachem, ale nie powstrzymał mnie on przed zupełnie wariackim lataniem za rudą z aparatem. W związku z tym, że jej główkę osadzono na nowoczesnym, bardzo zginalnym barbiowym ciałku, więc lalka, niczym modelka, może brać udział w najdzikszych sesjach.

       

      Even though I was afraid to damage her I could'n stop taking her photos. She's like a muse for any photographer. The way she looks into the camera lens reminds me of a real model.

       

      1

       

      Jak to jest dostać od przyjaciela coś, o czym myślało się w kategoriach bardzo odległego marzenia i móc przez jakiś czas cieszyć się jego obecnością? Bajecznie, trochę nierealnie i bardzo wzruszająco. MM, bardzo dziękuję za zaufanie! :)

       

      How does it feel when your friend allows you to keep for a while something that they love? Fabulous, a little surreal and very, very touching. MM, thank you for trusting me! :)

       

      1

       

       

      1

       

      1

       

      1

       

      1

       

      1

       

      1

       

      1

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „Trzęsącymi się rękami”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      środa, 23 marca 2016 16:07
  • niedziela, 13 marca 2016
    • Łojesu, a co to takiego? Sztywniak do kwadratu!

      Cegły. No cegły, proszę państwa. Można je wziąć za nogi i pizgnąć kogoś w łeb, bo upozować ich, nawet przy nieskończonych zasobach anielskiej cierpliwości, się nie uda. Nie żebym coś miała do lalek prezentujących możliwości ruchowe kija od szczotki. Co to, to nie. W końcu nawet nieruchawce umieją stać z wdziękiem. Na przykład lalki z serii jeansowej (popatrzcie tutaj - "link do dobrego przykładu"). Ale niskobudżetowym wypustom Mattela ostatnich miesięcy nawet tego poskąpiono.

       

      Bricks. Today we're talking about bricks, my dear ladies and gentlemen. You can take them in your hands and hit somebody on the head. You won't pose them no matter how hard you try, because they are motionless, just like a brush for sweeping the floor. They lack the slightest grain of grace. They were released not so long ago by Mattel. Ahhh, Mattel! I shall never understand your policy. You are capable of creating beauty and causing disappointment at the same time.

       

      Ale od początku. Niech ta blognotka ma ręce i nogi. Cóż z tego, że wszystkie lewe.

       

      In order to understand what we're talking about we need to take a short leap into the past. 

       

      No więc byłam ja w pewnym hipermarkecie, w celu zakupienia chleba, sera, mlika, kartofli, mandarynek, pianki do golenia i kilku innych rzeczy, niezbędnych do przeżycia w miejskiej dżungli. Sklep wielki, półek mnóstwo, no labirynt. Po wejściu, kierując się zapachem, lazłam po najkrótszej trasie do stoisk z pieczywem i zupełnie nie wiem jak to się stało, że zabrnęłam na dział zabawkowy. Może zadziałała podświadomość a może teraz lale psiukają chlebnym zapachem? Kto by tam hipermarkiety pojął?

       

      One day I went to a nearby megamall to do the shopping. I carried a list of products: bread, butter, milk, tangerines, and some other boring things you need to buy if you want to stay alive in the city jungle.

      All supermarkets are the same - lots of people and shelves, lots of everything to choose from and, of course an alley of toys.

      Being a dolly addict means that I have to visit this part of the shop every time when I'm shopping so I headed there straight away.

       

      No ale. Zalazłam. Rozejrzałam się po półkach. Wbudowany w narząd wzroku radar namierzył łup w czasie krótszym niż trzy minuty. Nie wiem, czy ta umiejętność to dar, czy przekleństwo, bo jak już coś wpadnie w oko, to nie chce wyłazić.

       

      I spotted her the moment I started scanning the shelves. Doll collectors must have some kind of a radar installed in their eyes, and I do too, cause I always find something that attracts me almost instantly. It was no different this time - I looked at her, she looked at me, I uttered: "You are beautiful!", she suggested that I should take her home with me and that's how the story began.

       

      01

       

      Moje poczucie konsekwencji, karmione deklaracją "nie kupuję barbiowatych" kwiliło z żalu jak dziecię, gdyżem ją kładła do koszyka ...

       

      My sense of consquence cried quietly in some gloomy, dark corner of the shop when I was placing her in my cart. I broke the rule of not buying Mattel dolls yet again. When it comes to keeping promises I'm lower than a cockroach ...

       

      Na mattelki paczam zazwyczaj krzywym okiem, ale była sobota, słonko świeciło, ptaszki śpiewały, to i oko mi się wyprostowało. A lepiej byłoby, gdyby nadal patrzyło zezulcem. Bo przygarnęłam bubel.

       

      I should have left her where I found her, but no, I had to act like a big, stubborn ox! I guess I'll never learn that impulsive decisions are the worst.

       

      Lalka jest śliczna z twarzy i patrzy tak rozbrajająco, że byłabym skłonna ją uniewinnić nawet, gdyby okazało się, że lata po nocy z boomboxem na ramieniu i wyśpiewuje na cały głos hity disco-polo. To byłoby jeszcze do zniesienia. Nie do zaakceptowania natomiast jest to, że tak ładna buźka została nasadzona na ciało pozbawione choćby krzty naturalności. To, co kryje się pod jej sukienką, to poza "na baczność" w połączeniu z pozą "rączki na kołdrze". Oj śtiwna óna, śtiwna, asz mi się nusz w kieszeniuszce roztworzył. Popatrzcie zresztą sami i urońcie kryształową łzę:

       

      The doll is a cutie. The combination of porcelain-like skin and natural make-up makes her an eye-candy. It would be better, though, if she was sold in the form of a separate head, because her body is a totally different story. It's stiff and lacks basic articulation. It reminds me of cheap Barbie clones. It's something to be ashamed of. Just look at it. Isn't it awful? She can't do much. In fact, she can't even sit down gracefully. What a trashy body! I have no words for that.

       

      1

       

      No ale stało się. Bubel zasilił szeregi moich nieruchawców, których jest teraz trójca. Dwa nieruchawce zastygłe na wieczność z ręką przy biodrze i "Neko", która po mojemu śmiało mogłaby występować w reklamach trumien. To się towarzystwo paralityczne zebrało ...

      Marzy mi się, że Mattel wypuści kiedyś serię bezgłowych, gołych ciał w różnych kolorach. Żeby można było pozamieniać kadłubki wszystkim sztywniakom i sztywniaczkom, które ślicznymi oczkami błagają o zmiłowanie. Takie pobożne życzenie pewnie się nie ziści, ale może czeka nas cud? Kto wie, kto wie ? :)

       

      Having written the above I need to confess that despite all of her flaws I still find her a charming doll. I think that she'll be stunning replanted on anarticulated body. At the time being she stays in the company of the other  spastic dolls and waits for a transplant.

      Isn't it sad that in order to have a pretty doll I'll have to rob another one of her body? Mattel should introduce a line of headless bodies into their merchandise. It would make collectors' lives a lot easier.

       

      Pozostałe nieruchawce w liczbie dwa/The remaining dolls with limited movability on my shelves:

       

      2

       

      3

       

       

      Szczerze mówiąc, dzisiaj miała być notka poświęcona dalszym odpowiedziom w Liebster award, ale zacukałam się na amen - kompletnie mi nie idzie pisanie odpowiedzi. Za dużo było ostatnio liebsterów na blogach i chyba doznałam przesytu. Czekam więc na odblokowanie umysłu i zmianę nastroju :) W międzyczasie zamęczam aparat fotograficzny sesjami lalkowymi, takimi jak ta poniżej :P

       

      Sorry if today's note lacks sense. I was supposed to answer the rest of your questions in Liebster award game, but recently my brain doesn't work properly. It got blocked and doesn't feel like continuing the game. Maybe that's because it was so popular recently. I got fed up with it and I'll have to wait it out. In the meantime I take a lot of photos of my dolls, trying to master the camera.

       

      1

       

      2

       

      3

       

      4

       

      5

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „Łojesu, a co to takiego? Sztywniak do kwadratu!”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 marca 2016 17:30

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com