Doll land

Wpisy

  • piątek, 06 lipca 2012
    • "Prawie" fashionista - II

      Dzięki wskazówce Imago, zamieszczonej w komentarzach pod poprzednią notką, zdecydowałam się bliżej przedstawić Jake'a, dodatkowo porównując go z kenem-Fashionistą. Wniosek z tego porównania już na samym wstępie jest taki, że laluś od Mattel przegrywa na wszystkich możliwych frontach, włączając nawet kwestię urody. Zresztą, zobaczcie sami.


      1

       

      Obie lalki są mniej-więcej tego samego wzrostu.  Fashionista nieznacznie przewyższa kolegę, ale jest to różnica nieznacząca. Dość duża dysproporcja dotyczy natomiast wielkości głów - u Jake'a zachowano w stosunku do całej sylwetki kanon witruwiański, Fashionista natomiast jest pod względem anatomicznym dość fantazyjnym tworem.


      2

       

      Z mojego punktu widzenia korzystniej wygląda figurka od Hot Toys i choć głupio się przyznać, to aż mi ślina cieknie, kiedy patrzę na jej kształty. Oby więcej takich było wokoło (oczywiście w postaci ożywionej!)


      Chłopcy mają różnej wielkości klaty i pewnie bez trudu zgadniecie która należy do tego bardziej "męskiego" rodzynka.


      3

       

      Rozbrajają mnie te kłaki na klacie :D


      4

       

      Korpus Fashionisty został odlany z jednego kawałka plastiku, u Jake'a natomiast składa się z trzech części, co pozwala przystojniakowi okręcać się w talii. Poniżej widok na tułów od tyłu, wraz z ujęciem apetycznej dupki (Ło Jezukryście, o czym ja myślę?)


      5

       

      W tym miejscu chciałam wyjaśnić, że nie ustawiłam Jake'a w tej pozycji, żeby bawić się z nim w zboczonego glinę, który każe ujętemu biedakowi stanąć pod ścianą w szerokim rozkroku, i wyciągnąć ręce nad głową, gdy tymczasem podniecony obrońca prawa i sprawiedliwości zaczyna ... (a jednak o TYM myślę, psiakostka!)

       

      Zakładam, że Jake, w przypadku zalotów jakiegoś policjanta wybroniłby się sam, wystarczy spojrzeć na jego potężne łapy. Bary jak u niedźwiedzia :D

       

      6

       

      Szanowny pan został wyposażony w silne, umięśnione nogi, które są bardzo, bardzo zginalne. U Fashionisty chudziutkie nóżki można ustawić pod kątem 90 stopni, a u Jake'a chodzą "jak ta lala" we wszystkie możliwe strony. Takimi kopytami to można i kopa z półobrotu zasadzić, jak Chuck Norris!


      7

       

      8

       

      Ciekawą częścią ciała figurki są stopy. Po pierwsze - są osadzone na bolcu z kulką, przez co zatraca się wrażenie naturalności nogi, po drugie - można zginać to ustrojstwo jak się tylko chce.


      9

       

      Paluchy u nóg są ruchome :)


      10

       

      Dłonie - chwytne, jak u "action manów", wykonano z miękkiego plastiku. Wnętrze łapek jest bardzo miłe w dotyku. Dodatkowo rączki porównane ze stopami robią bardzo dobre wrażenie - są o wiele naturalniejsze i rzeczywiście przypominają ludzkie.


      11


      12

       

      Najwięcej staranności poświęcono głowie i jej "makijażowi". Oczy figurki są pokryte błyszczącym lakierem, co daje iluzję żywego ludzkiego spojrzenia.

       

      13

       

      14

       

      Wyraz twarzy jest dość surowy, a może zatroskany? To dość istotna różnica w stosunku do uśmiechniętych zazwyczaj keników. Na pewno przydaje figurce "powagi".

       

      Bardzo ładnie poradzono sobie z połączeniem głowy i tułowia. Linia głowy cięta jest tuż przy szczęce i przy odpowiednim ustawieniu zabawki nie widać momentu wiązania.

       

      15

       

      Trochę mi szkoda, że Jake'owi nie dano prawdziwych, wrootowanych włosów. Zakładam jednak, że ma się on sprawdzać jako jakiś żołnierz czy komandos, więc nie potrzebna mu żadna fikuśna fryzura. Trudno mi wyobrazić też sobie, aby jakikolwiek właściciel figurki chciał ją czesać. To jednak nie jest lalka do typowej, dziecięcej zabawy.


      Z drugiej strony Jake'a tak fajnie się ustawia w różnych pozycjach, że grzechem byłoby nie skorzystać z jego umiejętności i trochę się powygłupiać. Tu - widzimy go w pozie primabaleriny:


      16

       

      Jake: - "Aga, zlituj się w końcu nade mną, oddaj mi spodnie!"


      17

       

      W sumie - czemu nie ;) No bo co to za chłop bez gaci?


      18 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „"Prawie" fashionista - II”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      piątek, 06 lipca 2012 18:07
  • środa, 04 lipca 2012
    • "Prawie" fashionista - I

      Wielkie wydarzenia w dziejach świata często poprzedzane są niepokojącymi zjawiskami atmosferycznymi. Weźmy na przykład narodzenie Chrystusa, które zwiastować miało światło dziwnej, wyjątkowo jasnej gwiazdy. "Czarną śmierć", pustoszącą krainy Europy w XIV wieku zapowiadało pojawienie się na niebie komety, zaś przyjście na świat Aleksandra Wielkiego zbiegło się podobno z wyjątkowo silną burzą.


      Biorąc pod uwagę powyższe przykłady oraz fakt, iż wczorajszy wieczór w Warszawie okraszony był opadami gradu o niespotykanej intensywności, miałam prawo podejrzewać, że w najbliższej przyszłości wydarzy się coś ważnego. I faktycznie - stało się! Dziś po południu odebrałam długo oczekiwaną paczkę, w której przybył do mnie pierwszy przedstawiciel figurek od Hot Toys :)

       

      "Przystojna mężczyzna" (bo nawet mi na myśl nie przyszło żeby zamawiać jakąkolwiek hot-tojsową kobitkę), to zwykły "playline", najtańszy z dostępnych modeli, pozbawiony fikuśnego pudełka oraz zakrywających nagość ciuchów. Przybył w zwykłym, plastikowym opakowaniu, które jednak dobrze ochroniło go w czasie podróży i pozwoliło bezpiecznie dotrzeć do celu.

       

      1


      W pudle, obok golutkiego przystojniaka stoi sobie zestaw przyborów, które mogą przywodzić na myśl lalki od Integrity Toys: wymienna para dłoni, wymienna para stawów kulkowych i stojak.

       

      Przed wyjęciem figurki z opakowania zmówiłam modlitwę do św. Pudełkownikusa, aby proces uwalniania zabawki z trumienki nie był bardzo skomplikowany. Jak sobie człowiek przypomni ile się namęczył przy lalkach Mattela, które często przyspawane są do wewnętrznych tekturek tysiącem plastikowych złączek, taśmą samoprzylepną i innymi dziadostwami, to nóż sam się w kieszeni otwiera.

       

      Moje obawy były jednak płonne. Hot Toys odwaliło kawał dobrej roboty i zapakowało swój produkt w pudełko, z którym poradziłoby sobie nawet małe dziecko. Żadnych żyłek, taśmy klejącej, wbitych w głowę drutów. Nic z tych rzeczy! Figurka spoczywa sobie wygodnie w specjalnie wymodelowanym plastiku, opatulona troskliwie miękkimi owijkami i to wszystko. Niech żyje błogosławiona prostota!


      Tu muszę skierować w stronę firmy wyrazy uznania - nie każdemu producentowi chce się tak ułatwiać życie klientom. "Wielki szacun" jak to mówią przedstawiciele młodszego pokolenia.

       

      Lalek wyskoczył z plastiku nadzwyczaj szybko i ujawnił pełnię swego gołego uroku. Nie obyło się bez powitalnego uściśnięcia małej łapki.

       

      2

       

      Na zbliżeniu widać wyraźnie, że head-sculpt figurki powstał na obraz i podobieństwo popularnego Hollywoodzkiego aktora, Jake'a Gyllenhaala, który nie dość, że gra w całkiem przyzwoitych produkcjach, to w dodatku jest obrzydliwie przystojny. Oczywiście niepodobna, aby trafiał w gust każdej kobiety na naszej planecie, ale w mój trafia w 100% (jak zresztą 3/4 samców ze srebrnego ekranu).

       

      3

       

      Jake w pomniejszonej, plastikowej postaci zachował sporo ze swojego wdzięku i urody.

       

      4


      Przystojna z niego bestia, bez dwóch zdań. W dodatku całkowicie zginalna (ma aż 30 punktów artykulacji). Nie nauczyłam się jeszcze w pełni korzystać z jego możliwości ruchowych. Zanim zacznie uczestniczyć w sesjach zdjęciowych trzeba mu trochę rozruszać stawy (zalecenie producenta), ale już teraz widzę, że będzie świetnym modelem. Można go bez problemu ustawić w każdej pozycji dostępnej żyjącemu człowiekowi. 

       

      Przewiduję także trochę problemów - głównie ze zdobyciem stosownego ubioru. Jake jest potężniejszy w budowie niż większość kenów i nie mieści się w standardowe ciuszki ani w buty. Na razie nie mam pojęcia skąd wziąć dla niego choćby spodnie. A może by tak uszyć mu szkocką spódnicę?

       

      Z akcesoriów podkradzionych lalkom Barbie na to potężne cielsko pasują właściwie tylko okulary przeciwsłoneczne ...

       

      5

       

      ... które znowóż zbyt silnie zakrywają jego twarz. Tak więc na razie nawet okularów nie dostanie - zbyt przyjemnie patrzy mi się na tę seksowną mordkę :D

       

      6

       

      7

       

      8

       

      Moje zdjęcia nie ukazują prawdopodobnie doskonałości wykonania figurki (cóż, fotograf ze mnie jak z koziego zadka trąba!). Mam nadzieję, że w następnym wpisie, który poświęcę bliższemu przyjrzeniu się szczegółom ciała, uda mi się nieco lepiej przedstawić dobre strony Jake'a.            

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „"Prawie" fashionista - I”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      środa, 04 lipca 2012 18:09

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com