Doll land

Wpisy

  • czwartek, 25 września 2014
    • Wrrrr!

      Kiedy, dzięki uprzejmości Mangusty, kupiłam Taeyanga Seirana, byłam święcie przekonana, że będzie on jedynym przedstawicielem wielkogłowych lalek w moim domu. Jednak Seiran, obecnie zwany Wenus lub Pan W., tak mocno wgryzł mi się w serce, że widząc, jak stoi smutny na półce, wśród lalek o znacznie mniejszych główkach, nie namyślałam się długo i zaczęłam szukać mu towarzysza. Dalibóg, nie mogłam znieść boleściwego spojrzenia tych jego fioletowych ślepków i taka będzie moja linia obrony, Wysoki Sądzie.


      When, through the courtesy of Mangusta, I bought my first Taeyang doll, I was absolutely sure that Seiran (currently known as Venus or Mr. V.) would be the only one representative of big-headed dolls in my house. I didn't suspect how strongly this korean doll will seize my heart. Seeing him standing sadly among my other dolls (all of which have much smaller heads) I realized that he desperately craved for company and that I was vividly interested in buying another Taeyang.


      Cała procedura zakupowa (od momentu opłaty do chwili odebrania lalki na poczcie) zajęła mi dwa tygodnie i cieszę się, że Tae dotarł do mnie właśnie dziś – od poniedziałku jestem na urlopie i nie mogę się wprost nacieszyć długim wysypianiem, możliwością zajęcia totalnymi głupotami i lalkowaniem.


      The whole purchasing procedure (from the moment of payment till the moment of receiving the parcel) took only 2 weeks and I can't even express how happy I am to have received the doll today. You see – I'm on vacation (since Monday) and I can't get enough of long sleeping, engaging in pleasant pastimes and playing with my dolls.


      Nowy lokator lalkowych półek jest przeciwieństwem Wenus. Pan W. jest słodki, melancholijny i delikatny, „nowy” to zabijaka, rzezimieszek i hultaj, ale o czułym sercu, toteż lgnie do rudowłosego jak peruka do łysiny.


      The new dweller of my house is Mr. V's complete antithesis: mr V. is sweet, melancholic and subtle, the new one is a tough guy who likes to fight. Fortunately he has a tender heart, so these two get on like a house on fire.


      Po tym króciutkim wstępie przejdę od razu do meritum i pokażę Wam paskuda, o którym już trochę wiecie. Panie i Panowie – przed Wami Taeyang Valko.


      Having written all the above I believe it's the highest time I showed you the mysterious Taeyang who arrived to me today. Ladies and gentleman – please allow me to introduce to you Taeyang Valko.

       

      01

      Ja: "Valko, powiedz coś o sobie!"

      Valko: "Wrrrrr!"

       

      Me: "Valko, tell us something about yourself!"

      Valko: "Rawrrrrrr!"

       

      No cóż, Valko nie jest zbyt rozmownym lalkiem. Być może wpływa na to fakt, iż podobno posiada wilkołacze korzenie. Jeśli tak jest, to podczas pełni będę musiała mieć się na baczności. Jeśli tylko zauważę, że zaczyna intensywnie porastać sierścią i że wyrastają mu kły i pazury, to od razu biorę nogi za pas!


      Well, oh well, Valko is not a very articulate doll. Maybe it might have something to do with the fact, that he was born as a warewolf. I believe that I should pay a lot of attention to him when the Moon is full. The moment I notice that his hair, fangs and claws start to grow – I take to my heels!


      02

      03

       

      W porównaniu ze zniewieściałym i wydelikaconym (mój kolega rzekłby: „delikutaśnym”) Panem W., wilczek wydaje się być chłopem na schwał, choć obu lalków różni właściwie tylko odcień skóry i makijaż. Tu nie ma wątpliwości kto będzie samcem Alfa w dwuosobowym stadzie wielkogłówek – Wenus nijak nie nadaje się na przywódcę. Zresztą, zdaje się że nic sobie z tego nie robi, bo zdecydowanie woli być rozpieszczany i hołubiony.


      Though the only significant difference between both dolls boils down to their make-up and the colour of their complexion, it's obvious that they belong to different worlds. Valko comes from Mars while Venus comes from … Venus :P There's no doubt as for who's gonna be the leader in this two-doll pack – Venus has no predispositions to take up the duties of the male alpha. He doesn't care much about it, tho, cause he'd rather be pampered and taken care of.

       

      04

       

      Wenus: "Jaki śliczny wilczek! Czy mogę go zatrzymać? Będę się nim opiekować: karmić go i wyprowadzać. Nauczę go fajnych sztuczek. Proszę! Proszę! Proszę!"

      Ja: "Jasne!"

      Valko: "Wrrrrrr, wrrrrr, wrrrrrrr! (tłumaczy się jako: Ależ z ciebie słodzina, rudzielcze, chcę mieć z tobą szczeniaki!)"


      Venus: "Awww, he's such a nice wolf! Can I keep him? I'll take care of him! I will feed him and walk him in the morning, and I will teach him to behave nicely. Please! Please! Please!"

      Me: "Yeah, sure!"

      Valko: "Rawrrrr, rawrrrr, rawrrrr (translates as: "Awww, you're quite cute, sweet redhead. I want to have cubs with you!)"

       

      05

       

      Ja: Valko, powiedz coś jeszcze, przecież umiesz! 

      Valko: "Wrrrrrr, hau, hau, hau, auuuuu." (tłumaczy się jako: "Bycie dobrym wilkiem jest strasznie męczące. Oto moje ultimatum - albo mnie Wenus za uszkiem podrapie, albo będę niegrzeczny.")

      Ja: Chłopaku, nie o to mi chodziło ...


      Me: Valko, say something more. I know, that you can!

      Valko: "Rawwwwwwwr, ra, ra, ra, auuuuu" (translates as: "Being a good boy is very tiring. So here's my ultimatum: Either Venus will scratch me behind my left ear, or I'll be naughty.")

      Me: Grrr, I wanted to hear something else ...

       

      06

       

      Znowu będę zupełnie nieobiektywna, ale w wilczku wszystko mi się podoba, za wyjątkiem ohydnego outfitu, który wygląda jak sen szalonego projektanta. 

      I'm afraid that it's impossible for me to be objective about „the wolf”, because I like everything about him, except for his outfit, which looks exactly like a fulfilled dream of a crazy designer.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (20) Pokaż komentarze do wpisu „Wrrrr!”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 września 2014 18:18
  • czwartek, 11 września 2014
    • Chłop jak dąb. Baba jak chłop. Baba jak dąb.

      Tralalalala, jak mi dobrze, jak radośnie, bo zgłupiałam już do szczętu. Ta notka to dowód mojego totalnego upadku i przejścia na ciemną stronę mocy. Bo, ponieważ, gdyż. Lalkę kupiłam. Babę znaczy! BA-BĘ! Tfu!


      Trololololo, I'm so happy, cause today I've lost my mind completely. I've crossed the line. This blog entrance is the proof of my downfall. Because I've bought a doll. A fem-doll. A female. FE-MA-LE! Blarghhhhhh!


       

      Cała odpowiedzialność za mój bezbożny czyn spada na Eibhlin, anioła, który dał mi cynk, że lalka się sprzedaje. Kobieto, niech Ci niebo w dzieciach wynagrodzi! Niech Tobie i Twoim bliskim zawsze słońce świeci, nawet w nocy pod kołdrą, boś wielką mi radość uczyniła. Kocham Cię, wielbię i na śmierć zacałuję, jeśli kiedyś spotkam (dżołk taki, nie bój żaby!)


      The person who is to be blamed for my sin is Eibhlin, the angel who contacted me with the seller of this doll. Girl, be blessed for your help. Let the sun always shine on you and your family, even at night. I love you, I adore you, I want to kiss you sensless the day I finally meet you (just kidding).


       

      01

       

       

      Chciałam no i mam! Ona jest śliczna, jedyna w swoim rodzaju, z twarzy zupełnie podobna do zawziętego faceta i dlatego tak mi się podoba. Od dawna marzyła mi się jakaś bojowa baba, będąca kompletnym zaprzeczeniem filigranowej i urodziwej Barbie. Lalka, której oczy mówią: Nie zadzieraj ze mną, bo zasadzę ci kopa w ogonek!


      Oh, how much I wanted to have her! To me she's perfect and exceptional and cute, even though her face reminds me of a badass guy. That's exactly the reason why I'm totally in love with her. I've always wanted to find a doll that would be suitable for a warrior, whose eyes have the ability to seduce and threaten at the same time.


       

      02

       

       

      O delikatność nie można jej posądzać. Już na pierwszy rzut oka widać, że to nie salonowa dama, a baba stworzona do bitki. Taki cycaty czołg "w spódnicy". W pewnych miejscach jest jej trochę za dużo (biust, biodra), w innych - zdecydowanie za mało (włosy na głowie). No i w spódnicach i sukienkach to ona wygląda wyjątkowo pokracznie. Jest zbyt krępa. Nie ma w sobie nic a nic z modelki. Gdy paraduje w portkach, z gnatem w ręku, to jest idealnie, ale jeśli wcisnąć ją w coś eleganckiego, to robi się groteskowo i nienaturalnie. Nie da się ukryć, że nie została stworzona dla wytwornych toalet. Nie da się też na nią za bardzo patrzeć, gdy jest naga, bo ma brzydkie ciało. Niewymiarowe, przerysowane, seksapilu w nim tyle, co kot napłakał. Mimo to, nie zamierzam go wymieniać, bo zgina się jak marzenie.


      She's definitely not a fragile woman. It's obvious that she was not made to play the role of a gentle lady but to wreak havoc wherever she goes. She's like a tankgirl, but a little bit heavier and ... bustier :P Her body is a great asset and a disadvantage at the same time. It bends with ease but it's rather ugly. She really doesn't look good without clothes, because she's too stocky. She looks fine while wearing casual clothes, consisting of military pants and sweatshirts, but when she puts on an elegant evening gown she becomes grotesque. I'm afraid that pretty dresses are not her cup of tea. Nonetheless I don't plan to get rid of her body or exchange it for a more feminine one. I like her the way she is.


       

      03

       

       

      Nie mogę się na nią napatrzeć. Fascynuje mnie jej twarz - widzę w niej i starego Indianina i koński pysk i śliczną buźkę Natalie Portman i głowę jastrzębia na dodatek. Przy tym wszystkim odbieram ją jako niezwykle pociągającą, prawie idealną. Mam tylko nadzieję, że się nie zakocham :) (za późno, już się zabujałam)


      I'm mezmerized and fascinated by her face. It combines the features of an old Indian warrior, a horse's head, and cute Natalie Portman's face. The worst thing is that I find it incredibly attractive and irresistible. I sincerely hope that I won't fall in love with her :) (grrr, that's not fair, I've already fallen)



      05

      05

       

      Nawet nie wiecie jak dziwnie się czuję ze świadomością, że spodobała mi się lalka-dziewczyna. No ale i tak z tym nic nie zrobię - pomimo tego, że zbieram chłopaków ona jest mi niezbędna do szczęścia. Takie buty!


      You don't even know how strange I feel now, having bought a fem-doll. Even though I'm totally in love with male-dolls I would never, ever sell her away. She took my heart like a hurricane!

       

      06

      07

      08

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (32) Pokaż komentarze do wpisu „Chłop jak dąb. Baba jak chłop. Baba jak dąb.”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 września 2014 20:00

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com