Doll land

Wpisy

  • niedziela, 18 października 2015
    • Czerwony jak krew, biały jak śnieg. No, z tą bielą to przesada.

      Jeśli się wzrasta wśród komiksów, to wcześniej czy później trafi się na cykl Mika Mignoli o Hellboyu, piekielnym przybusiu z zaświatów, który walecznie rozprawia się z innymi piekielnymi przybusiami z zaświatów. Dziwnym trafem nie znam nikogo, kto by tej bestyi nie kochał, choć jest wielka, czerwoniutka i dziamgata. No i lubi kotecki. Jako wielbiciel miauczącego pchlarstwa czuję z nim jedność i wielbię go, choć to paskudnik.

      Gdyby ktoś nie znał lub nie czytał, to komiksowy Hellboy wygląda tak:

       

      Those, who grew up reading tons of comic books must love Mike Mignola's Hellboy. That character is legendary. For those, who don't know him yet - a brief introduction: Hellboy is a demon from hell, who came to the Earth as a child, was taken care of by humans and fights against the dark forces that threaten the world. He's a good-hearted cutie who looks like this:

       

       

      Hellbojek, słodzina kochana

      Źródło/strumyczek/rzeczka/source: http://trevor-verges.deviantart.com/art/Mignola-s-Hellboy-Colors-181216618

       

      Czerwoniutkie śliczności nawiedziło też dwa pełnometrażowe filmy kinowe ("Hellboy" i "Hellboy, złota armia"), czym już do końca mnie zawojowało, bo główną rolę dostał w nich Ron Perlman, który po nałożeniu charakteryzacji zrobił się jeszcze brzydszy niż w rzeczywistości (a przez to bardziej kochany). Z tegoż powodu oczywiście nie mogło zabraknąć mnie w kinie, choć z perspektywy czasu wydaje mi się, że na pierwszą część nie musiałam wcale chodzić trzy razy. Jak to człowiek czasami da się opętać piekielnej bestii, której zdarza się latać po ekranie bez koszulki (a pierś ma szeroką i cyc bardzo zacny, przytulić by się tak do niego od czasu do czasu).

       

      The red cutie pie has also appeared in two cinema movies, that I totally loved, because the actor starring as Hellboy was Ron Perlman. There was a time (long, long time ago, when my hair was still long, I weighted less and still believed in Santa Claus) when I really wanted him to become my husband, because he was so damn lovable though ugly as hell.

      You might laugh at me but I went to cinema 3 times to see the first part of the film and I don't consider it exagerration. The movie was fun, Hellboy was adorable and whoever claims otherwise, it means that they don't deserve to dance with any sexy devil under the pale moonlight.

       

      Dwa kiciusie

      Hellboy z kolegą. Tużem ich znalazła (Hellboy and Abe Sapien. I love both, but Red I love a bit more): http://www.fanpop.com/clubs/hellboy-ii-the-golden-army/images/3963065/title/hellboy-ii-screencap

       

      Po obejrzeniu drugiej części kinowego hitu stało się, co nieuniknione, czyli zachciało mi się mieć czerwonego na wyłączność. Sposobności po temu były, a jakże, bo przecież najobrzydliwsza z obrzydliwych firm zmajstrowała go w skali 1/6. Tyle że nigdzie go w sprzedaży nie było. To znaczy był, ale daleko, za siedmioma górami i siedmioma morzami, skąd do Polski wcale nie chciał jechać. Ja do niego wołałam: "Chono tu!", a on "Nie chce mi się." I tak w koło Macieju. Cztery lata to trwało. Ile ja przez ten czas czekolady zeżarłam!

       

      After seeing "Hellboy the golden army" it became clear to me, that I wanted Red to join my team of toy boys. Of course he was available, of course he was costly, and of course none of the fellow collectors wanted to get rid of him. There were a few Japanese sellers from eBay eager to make a deal with me, but their prices exceeded my financial abilities. It took me 4 years to pick up a bargain. You can't even imagine how much chocolate I've downloaded into my gastrointestinal system during that time.

       

      Ale cierpliwość popłaca. Znalazł się anioł z niebios, natchniony dodatkowo Duchem Świętym, który zapragnął sprzedać Hellbojka. Wszystko po bożemu, przez eBay, znaczy bezpiecznie. Zawzięłam się w sobie, skrzyknęłam wszystkich świętych na pomoc i dawaj licytować. Pozostali uczestnicy aukcji nie byli chyba tak zdesperowani, więc w pewnym momencie sobie odpuścili, a ja, cała w skowronkach, otrąbiłam zwycięstwo. Potem szybkie przekierowanie kasy przez PayPala i oczekiwanie w drżączce na numer trackingowy przesyłki.

       

      Everything comes to those, who wait and evilBay  eBay finally offered me a chance to get Red. I asked all Saints to help me and started to bid. The heavens must have been touched by my preyers as they poured down their blessing upon my head and I won the auction. With shaking hands I clicked on the "pay now" button and went to bed, full of hope, that during the next few days I'll be rewarded with a tracking number. 

       

      Poczekałam tak ze dwa dni, a po ich upływie -  przykra niespodzianka. Sprzedawca zwrócił mi wpłatę i wysłał email, w którym napisał, że Hellboy się uszkodził był, więc odwołuje transakcję. Ja w płacz i migusiem smaruję do niego wiadomość, żeby się zlitował, bo ja nawet uszkodzonego czerwonego wezmę. Na to on - "Pani kochana, nie ma mowy." No więc spróbowałam sposobem. Sprzedawca był z Rosji, więc napisałam do niego po rosyjsku, krwawymi łzami skrapiając każdą literkę. I co? I chłop się ugiął! Pogadali my przy okazji o zbieractwie, co przekonało go chyba, że Hellboy pójdzie w dobre ręce i zgodził się go wypuścić. Achhhh, szczęsny to był moment i godzien uwiecznienia w lalkowych annałach, gdy nieznajomy chłop z Rosji powiedział mi "tak". Ma się tę moc stękania na smutno :)

       

      Two days later I received my money back and additionally an email from the seller, explaining that the toy got damaged and the transaction should be cancelled. My jaw dropped to the floor. I wanted to strangle the guy with his own entrails. Was it the end to my dream about having Red? No way! I told myself: "I won't agree to that! I will convince the man to change his mind and sell the toy to me!" What I've promised myself I've fulfilled. I wrote a sad, sad email to him (in Russian, his mother tongue) and made him understand, how desperate I was. It must have moved his conscience, because he decided to say good bye to Hellboy and accept the money. What a victorious moment it was when he asked me the long awaited question: "Stary Zgred, will you take Red to be your toy, your favourite action figure and your one true love? Will you keep him on your shelf and adore him today, tomorrow and forever? Will you keep him away from dust and take photographs of him? Will you promise not to sell him and be faithful to him through good times and bad, in sickness and in health as long as you both shall exist?". I answered "I will!" and that was it. I became Red's rightful owner!

       

      Potem wszystko już szło w miarę szybko - on nadał przesyłkę, ja w stanie rozpalenia sercowego odebrałam ją od listonosza i w rekordowym tempie rozbebeszyłam, żeby dobrać się do nadzienia. Nie biły mi dzwony, nie pachniał bez, ale co z tego, jeśli Hellboy dojechał cały i zdrowy. A że jest piękny nad podziw i w moich oczach gasi urodą wszystkie inne czerwonoskóre diabelskie pomioty, to teraz zapraszam na lot fotograficznym spamolotem. Enyoy the ride :) 

       

      A few sleepless nights later the seller shipped a package at his local post office and I started to count the days until its arrival. The moment of happiness happened 2 days ago, on Friday, when the postman knocked on my door (just once, but if he wanted to do it twice, I wouldn't have any objections). My Red was finally with me. He arrived safe and sound and even more beautiful than I imagined (of course his "beauty" is a huge overstatement, but you need to turn a blind eye to me, because you know, I'm in love again). Maybe I'll manage to convince you somehow that he's the cutest monster ever? I'll try, because, why not. Hope you'll like him like I do :)

       

      21654665403_0424585104_z

       

      22250110356_958f866804_z

       

      22088064970_8d7055493d_z

       

      22286587151_cf2486b7ca_z

       

       22276019515_a1126070d1_z

       

      22250034246_547d469895_z

       

      22250010236_861e7b6199_z

       

      22275994255_9848e1ccc5_z

       

      22286465701_ba535365f4_z

       

      21652991534_93713e5412_z

       

      22087896690_e11544d851_z

       

       21653156534_aa946d1f2f_z

       

      22263010262_3e3d96cf13_z

       

      22275755255_d6f536d28b_z

       

      22249785086_bffc3cb64c_z

       

      22286285201_783c1ebe6b_z

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (21) Pokaż komentarze do wpisu „Czerwony jak krew, biały jak śnieg. No, z tą bielą to przesada.”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 października 2015 18:14
  • niedziela, 11 października 2015
    • Sisterhood of the World Bloggers Award

      Jakiś czas temu (przemilczmy litościwie jak dawno to było), zostałam zaproszona do międzyblogowej zabawy przez Night Owl - autorkę bloga http://www.darkroomdolls.blogspot.com/ Zabawa polegała na strzeleniu seriami lalkowych pytań do znajomych, o których chcielibyśmy wiedzieć więcej. Jako leń patentowany, którego dodatkowo przystopowały jesienne nastroje, odpowiadam dopiero teraz. Proszę Night Owl o wybaczenie. Jesień zawsze przynosi u mnie ogromne spowolnienie działań okołohobbystycznych, które ożywają dopiero na zimę. Kończąc blablanie, zapraszam do pytań i odpowiedzi:

       

       

      Some time ago (let's draw a veil over the actual lenght of this period) I was invited by Linda, the author of http://www.darkroomdolls.blogspot.com/ to take part in a game known as the "Sisterhood of the World Bloggers Award". It took me some time to reply to Linda's questions, but finally I managed to do it!. Autumn always makes me so lazy and uneager to do anything at all! Sometimes I think that I should hire someone to activate me. Some sophisticated torturer would do best ("I'll cut off your little finger if you won't start writing your blog again" - such an encouragement would surely make me write 4 notes a month, if not more). And now, to the questions and answers: 

       

       

      1. Czy kolekcjonujesz coś oprócz lalek?

      O tak, sroka ze mnie straszna. Lubię mieć obok siebie rzeczy, które darzę uczuciem. Na przykład wszystkie dotychczasowe wydania książek Stephena Kinga. Jeszcze do niedawna moje książkowe półki uginały się pod ciężarem jego powieści i zbiorków z opowiadaniami. Pozbyłam się tego papierowego bogactwa dopiero po kupieniu czytnika do ebooków. Nadal więc kolekcjonuję jego książki, tyle że w formie zabierającej nieco mniej miejsca.

       

      1. Do you collect anything other than dolls?

      I'm afraid that I'm addicted to collecting things. Call me a magpie! I feel good when I have the things that I love within arm's reach. For example - books by Stephen King, as I'm his devoted fan. My shelves used to bend under the weight of his novels and I think that I had each of his books that'd ever been published. Fortunately I made friends with an ebook reader and got rid of my collection, which earned me some space. Now this space is ocuppied by dolls :P

       

       20715680228_6ea38a81eb_z

       

       

      2. Dlaczego rozpoczęłaś pisanie lalkowego bloga?

      Chciałam mieć swoje miejsce w sieci, które pozwoliłoby mi dotrzeć do innych kolekcjonerów i jednocześnie przyciągałoby ich do mnie. Traktuję "Dolland" jako kanał komunikacyjny o znaczeniu praktycznym, a czasami jako platformę totalnej głupawki. Pomimo tego, że blog jest tworem całkowicie wirtualnym, to pozwolił mi zbudować całkowicie realne znajomości. Gdybym miała założyć go raz jeszcze, to zrobiłabym to bez wahania.

       

      2. Why did you start a doll blog?

      I wanted to have my own haven on the net that would allow me to send a message into the outer space: "Here I am! Please, find me! Please, tell me that collecting dolls is nothing to be ashamed of! And that I'm not a weirdo!" It's my communication channel. It's also a magical portal that helped me to meet wonderful people, whom I'll love as long as I live. Kudos for me for starting "Dolland" :D

       

       

      21106185432_c75cfb3718_z

       

       

      3. Czy masz w swojej kolekcji tę jedną, ulubioną lalkę?

      Haha, mam, ale nie umiem podać jej nazwy. Bo jakoś tak się składa, że moją ulubioną lalką jest zawsze ta, na którą czekam. Jest najwspanialsza, bo nie mogąc jej dotknąć i zbadać, więc pozwalam swojej wyobraźni dodatkowo ją upiększyć, co czyni ją wyjątkową :)

       


      3. Do you have one particular doll that is the favorite in your collection?

      Oh, I do, but I can't give you its name. You see, my favourite doll is always the one that I'm waiting for. That's because when you don't have something, that you crave for, your imagination makes it look even better that it does in reality. Once you put your hands on the doll the magic of waiting is gone.

       

       21198440648_9bdf9c8245_z

       

       

      4. Jakie są twoje ulubione lalkowe akcesoria (przynależące lalkom American girl lub innym)

      Nie wiem, czy buty można odnieść do akcesoriów, ale jeśli tak, to są zdecydowanie moimi faworytami. Lalkowe buciki naprawdę potrafią być piękne i modne. Szkoda tylko, że jak to dodatki, pożerają tyle środków. I trzeba się naszukać, żeby znaleźć te właściwe :)

       

      4. Your favorite doll accessory (American Girl or other)?

      I'm not sure if shoes can be classified as accessories, but if they can, than I will vote for them. Shoes are the best! They come in so many shapes and colors. Sometimes I envy my dolls that they have so fashionable shoes and wear them with style.

       

       

      20979445390_f86fb2dcc5_z

       

       

      5. Czy wiesz ile dokładnie masz lalek w kolekcji (nie musisz podawać ilości)?

      Chciałabym móc odpowiedzieć, że za mało, ale to nieprawda. Mam ich za dużo i muszę przyznać, że to mnie trochę męczy. Zbyt wysoka ilość lalek po prostu przytłacza. Lubię, kiedy moje lalki mieszczą się w jednej witrynie i każda z nich ma tyle miejsca, by móc eksponować swoją urodę. Nie ma dla mnie nic gorszego niż lalki wysypujące się z każdego kąta i upchane w ścisku na półkach. Myślę, że przygniotłaby mnie kolekcja przekraczająca 100 egzemplarzy, dlatego moja nigdy do takiej liczby nie dojdzie. Gdy poczuję, że lalek jest za dużo, przerzucę się na lalkowe mebelki i zacznę urządzać moim paskudom domki :) Poniżej wkleiłam zdjęcie z Internetu, które obrazuje jak wygląda lalkowy pokój, który by mnie przeraził.

       

      5. Do you know exactly how many dolls you have in your collection (you don't have to tell the number of course :-) )?

      I wish I could answer - "too few", but the truth is that I have far too many. Most of the unwanted ones are hidden in boxes, awaiting to be sold. I have to confess that I don't like big quantities. I wouldn't stand a croud on my shelves. Each doll in my collection needs to have some "personal space", to show their assets. Too many + too crowded = me going out of my mind

      I found a picture on the net that would show you what is a scary collection for me. It's beautiful but I wouldn't be able to live in such a room. I would suffocate, because of the number of the dolls peeking at me from each corner. My limit is around 50, I guess :)

       

       barbie-doll-collection2

       link: http://www.odditycentral.com/news/barbie-man-spends-30000-a-year-collecting-barbie-dolls-and-memorabillia.html

       

      6. Czy grasz na jakimś instrumencie a jeśli tak, to na jakim?

      Hyhy, gram na harmonijce, ale niemożebnie fałszuję, więc nikt nigdy tego nie uświadczy :D

       

      6. Do you play any instruments and if so, what?

      Hehe, I do. Mouth organ. The way I play, well, let it better remain unknown for you :)

       

       

      21283363718_4e99ec1806_z

       

      7. Jakie jest twoje ulubione miejsce które odwiedziłaś?

      Z uwagi na wykonywany zawód sporo podróżowałam po Europie i Azji. Miałam okazję zwiedzić kilkanaście pięknych miast i miasteczek, ale muszę przyznać się do tego, że moim ulubionym miejscem jest mój własny dom. Nie mam duszy włóczykija. Lubię odkrywać piękne miejsca serfując po sieci, ale nie mam potrzeby ich odwiedzania. Taki już ze mnie nudny domator :)

       

      7. Where is your most favorite place you've ever been?

      I used to travel a lot around Europe and Asia in my younger years. There are many places that I enjoyed visiting, but I need to confess that my very favourite place is my own home. I don't have the soul of a wanderer, on the contrary, I'm a boring home bird.

       

       

      21698983159_e2e19ff128_z

       

      8. Co w sobie lubisz najbardziej?

      Ludzie mówią, że w towarzystwie siedzę zbyt cicho, ale to jest właśnie cecha, którą w sobie lubię. Umiem słuchać. Cenię tę umiejętność, bo pozwala zdobyć sporo informacji, a lubię wiedzieć co się w świecie i wśród znajomych dzieje.

       

      8. What is your most favorite thing about yourself?

      People say that I don't talk eagerly, which is true, because I prefer to listen. Listening gives you information, and when you're well informed you're one step ahead of the others :P

       

       20133720128_de4e3f7834_z

       

       

      9. Ulubiona książka lub film?

      Uwielbiam baśnie. Z dzieciństwa został u mnie zaczytany i pożółknięty zbiór bajek Andersena. Cyklicznie do niego wracam, bo muszę. Kocham tę książkę i nigdy jej nikomu nie oddam.

       

      9. Favorite book or movie?

      I love fairy tales. Especially by Andersen. What a wonderful imagination this man had! I still have a collection of his fairy tales among my other books. It's damaged and not in a great shape, but I wouldn't give it away for any money. It contains my childhood and it's still my favourite book.

       

       

      16255252432_340e17d656_z

       

      10. Gdybyś mogła zaprojektować swoją własną lalkę to jak by wyglądała?

      Haha, zrobiła to już za mnie firma Hot Toys :) Uwielbiam realistyczne lalki przypominające żywe postacie i gdyby nikt ich nie wymyślił, to ja bym to zrobiła :)

       

      10. If you could design your own doll, how would it look like?

      Hehe, there is a company that has done it for me - my beloved Hot Toys :) I'm head over heels in love with hyper-realistic dolls, that portray famous characters from movies. If I were a toy designer I would follow the path of my favourite company, no slightest doubt about that.

       

       

      20003352306_7b542f45ec_z

       

      Wszystkie zdjęcia wyżej oczywiście moje, oprócz różowego pokoiku/All the above pictures are mine except the picture of the pink room.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „Sisterhood of the World Bloggers Award”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      stary_zgred1
      Czas publikacji:
      niedziela, 11 października 2015 22:42

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Roy Tanck's Flickr Widget requires Flash Player 9 or better.

Get this widget at roytanck.com